W czym biegać jesienią i zimą?

W czym biegać

O nie, nie będzie to kolejny tekst w stylu „musisz mieć super oddychającą, ciepłą bluzę z najnowszą technologią”. „Koniecznie musisz mieć buty trailowe”. Bo najzwyczajniej w świecie nie musisz. Prawdopodobnie wystarczy Ci to co masz w szafie. Ewentualnie niewielkim kosztem jesteś w stanie skompletować ciuchy na jesień i zimę.

Piszę to, ponieważ już nie mogę słuchać rad „ekspertów”, którzy mówią, że bez buta z potężnym bieżnikiem się nie obędzie. Że musimy mieć najlepsze oddychające ciuchy. I w ten sposób w bieganie, nazywane” najtańszym sportem” ładujemy naprawdę dużo kasy. Moim zdaniem często naprawdę niepotrzebnie i na wyrost. A co gorsze, zniechęcamy się widząc ile to nas będzie kosztowało i tak pół roku przeleżymy w łóżku. To dość częsty schemat.

Teraz pewnie każdy przypomina sobie moje zdjęcia i widzi biegacza, który w zimę ma na sobie ubranie za naprawdę dużo pieniędzy. Najlepszych producentów. I bredzi takie głupoty. Tak, mam sporo ciuchów do biegania, lubię ładne, wygodne ubrania. Co nie znaczy, że są one mi niezbędne do wykonania treningu. Uwierzcie mi, że zaczynałem w jeansach jak robiło się bardzo zimno. Bluza bawełniana z kapturem, rękawiczki bawełniane i czapka z pomponem. Naprawdę w wykonaniu treningu mi to nie przeszkadzało. Ubrania z najwyższej półki zapewniają odpowiedni komfort, wygodę. Wygląd. Ale nie warunkują tego, czy w kiepską pogodę zrobicie trening czy nie. To tylko kwestia Waszej silnej woli i determinacji.

To trochę jak z samochodami. Fajnie byłoby mieć nowe BMW, jeździć nim na wakacje, przemieszczać się po dziurawych polskich drogach. Ale mając starego Focusa (użyłem tego modelu tylko dlatego, że sam mam taki samochód :) ), również wszędzie dojedziecie. Może nie tak komfortowo, może będzie głośniej, ale cel osiągniecie. Tak samo jest z ubraniami do biegania. Uwierzcie mi, jak zaczynacie to czasem lepiej założyć cokolwiek i biegać, niż skupiać się na tym, jak bardzo nieprzemakalna jest nasza kurtka. Szybko nauczycie się jak się ubierać, to kwestia czasu i doświadczenia. Naprawdę nic się nikomu nie stanie jak raz się ubierze za ciepło, a raz za cienko. Nawet ja ciągle popełniam ten błąd i jakoś żyje.

A buty do biegania to już oddzielna kwestia. Naprawdę, żeby biegać w zimę nie potrzebujecie super bieżnika i nieprzemakalnej membrany. Prawda jest taka, że większość z nas, zdecydowana większość, biega w mieście, po odśnieżonych chodnikach albo po ubitym śniegu. Jak jest trochę błota, to w leśnych alejkach parkowych a nie na stromych zboczach gdzieś w górach. Jak są nierówności to czasem jakiś korzeń a nie setki ostrych kamieni. Zawsze dużo lepiej biegało mi się zimą w zwyczajnych butach z płaskim bieżnikiem. A jak już łapie naprawdę wielki mróz? Wtedy zwyczajnie zakładam dwie pary skarpet. Bardziej to ekonomiczne i za zaoszczędzone pieniądze lepiej zaopatrzyć się w dodatkowy uniwersalny but.

Według mnie jak macie kupić ciuchy do biegania na jesień i zimę, to w pierwszej kolejności zainwestujcie w bieliznę termiczną. A drugi zakup to kurtka. Ale nie jakaś super nieprzemakalna, ale zwykła wiatrówka. Dużo ważniejsze jest, żeby ta kurtka dobrze oddychała, niż fakt, że nie przepuszcza deszczu. A później możecie kompletować resztę.

Jeżeli wkręcicie się w bieganie, stwierdzicie, że chcecie to robić przez dłuższy czas, to zachęcam do kupna fajnych ubrań. Nie ma co się oszukiwać, są bardziej komfortowe, trwalsze, zapewniają odpowiednią oddychalność, ciepło. Mają masę gadżetów. Może nie są najtańsze, ale jeżeli możecie poświecić na nie swoje pieniądze, to czemu nie. Nie ma nic złego w bieganiu w najlepszych i najdroższych ciuchach. Ale musicie mieć świadomość, że nie ma również nic złego w bieganiu w bluzie bawełnianej z kapturem. Każdy kiedyś zaczyna, nie każdy może sobie pozwolić na najlepszy sprzęt. Ale za to kocham bieganie, że tutaj sprzęt o niczym nie decyduje, jedynie o komforcie. Więc nie tłumaczcie swojego lenistwa brakiem sprzętu. Nie słuchajcie „ekspertów”, którzy uważają, że bez czterech super oddychających warstw to w ogóle nie ma co z domu wychodzić. Tylko wkładajcie stare dresy, bluzę, kurtkę i jazda na trening!

More from Bartosz Olszewski

Liczby stojące za treningiem do Wings for Life

Za każdymi udanymi zawodami stoją godziny treningu. Liczby, dane, statystyki. Prawdę mówiąc,...
Read More