10 zachowań, których możemy uczyć się od najlepszych biegaczy

najlepsi biegacze

Najlepsi biegacze świata tak naprawdę wiele się od nas nie różnią. Oni tak jak to często bywa, te najzwyklejsze rzeczy robię lepiej, staranniej, rozsądniej. Mi udało się podpatrzeć kilka zachowań, które charakteryzują tych najlepszych biegaczy na świecie. Zachowań, które to, często wyróżniają ich spośród grona biegaczy amatorów.

1) Rozgrzewka

Długa, naprawdę długa. Już nawet pomijam sprinterów, ale nawet długodystansowcy zanim ruszą na swój docelowy trening, bardzo długo się rozgrzewają. Truchtają, lekko zwiększają tempo. Długo rozgrzewają stawy biodrowe, robię dynamiczne rozciąganie, wymachy, wypady, przebieżki. Nigdzie się nie spieszą, zaczynają trening dobrze rozgrzani i rozciągnięci.

2) Schłodzenie

Leniwe. Tak leniwe, jak to tylko możliwe. Biegają powoli. Nawet kiedy robią interwały poniżej 3:00 min/km, nawet kiedy ich życiówki w maratonie są poniżej 2:10 minut, to potrafią truchtać po biegu w tampie wolniejszym niż 6:00 min/km. I potrafią tak truchtać naprawdę długo!

3) Stoper

Na bieżni nikt nie używa GPS. Na każdej linii na bieżni pokazującej 100 metrów, każdy jak zaczarowany zerka w zegarek. Tutaj to standard, liczą się sekundy. Kółko w określoną liczbę sekund, kilometr w określonym tempie. Wydaje mi się, że większość w ogóle nie ma GPS i nawet nie zlicza liczby przebiegniętych kilometrów podczas takiego treningu. Może mają od tego trenerów?

4) Pulsometr

Mało popularny. Na bieżni nikt nie patrzy raczej na puls. Liczą się sekundy. Zawodnicy japońskiej elity, biegacze z Nike Oregon Project, oni nawet nie mieli założonych pasków na klatkę piersiową. Dla nich wyznacznikiem jest czas i trener krzyczący czasy kolejnych okrążeń.

5) Rozciąganie

Na pewno dynamiczne przed biegiem. Po biegu często biegacze się zawijają i nie widzę, żeby jakoś specjalnie się rozciągali. Trochę czasu na to poświęcają, jednak wydaje mi się, że nieporównywalnie mniej, niż na rozgrzewkę i nawet ćwiczenia uzupełniające. Być może spokojnie wracają do hotelu, jedzą, i dopiero wtedy zabierają się za rozciąganie?

6) Nawadnianie

Każdy ma ze sobą bidon czy butelkę z wodą. Każdy!

7) Roller

Bardzo popularny jest tutaj wałek do masażu. Czy do gładki, czy z wypustkami. Bardzo dużo osób się roluje po bieganiu. Różne opinie mają wałki, jednak ja wierzę, że Ci zawodnicy wiedzą co robią. I bardzo dużo z nich się roluje.

8) Krioterapia

Wszyscy po treningu zdejmują buty i powolnym krokiem udają się do strumienia, gdzie z gór spływa bardzo zimna woda. Wchodzą po kolana, po pas i siedzą. Ja również po każdy treningu wchodzę do tej wody i uważam, że to najlepsza regeneracja jaką można na szybko zastosować. Nogi po takiej kąpieli są w dużo lepszym stanie i dużo szybciej dochodzą do siebie.

9) Bieganie boso

Po treningu wielu biegaczy elity zrzuca buty i truchta sobie po trawce. Jest to właśnie to leniwe schłodzenie, ale schłodzenie na bosaka. Po bardzo miękkiej nawierzchni. Również zacząłem to stosować w swoich treningach i uważam, że to był kolejny strzał w dziesiątkę.

10) Bieganie po trawie

Najlepsi zawodnicy bardzo dużo kilometrów robią, biegając po miękkiej trawie w koło stadionu. Interwały robią na stadionie. Biegi ciągłe to raczej asfalt na pętli. Ale poza tym, bardzo dużo klepią po trawce, czasem całe treningi. I również tutaj zacząłem ich naśladować i pokonywać kolejne kilometry po trawie. Żałuję tylko, że takich warunków do biegania nie mam w Warszawie. A nawet jak mam, to zaraz ktoś mnie pogoni „w obronie zieleni”…

More from Bartosz Olszewski

Podsumowanie sezonu jesień 2014

Koniec wakacji, czas brać się do roboty. Nie wiedziałem od jakiego wpisu...
Read More