Wybiegaj Sprawność 2013 – relacja

wybiegaj sprawność 2013

Zupełnie nie wiem od czego zacząć tą relację. Wybiegaj Sprawność 2013 to na pewno świetna inicjatywa Janusza Bukowskiego, który pomaga, naprawdę pomaga! Wygrałem w biegu, nie biegło mi się łatwo. Na mecie byłem niemal trupem. Wspaniali kibice, super pogoda. Ale nie oszukujmy się, jak za parę lat się mnie spytacie o ten bieg to powiem tylko jedno: Wygrałem z Marcinem Lewandowskim, tym Marcinem!!! :D

A więc zacznę właśnie od tego. Wiem, że Marcin jest na roztrenowaniu, że 5 kilometrów to nie jego dystans. Zakładam, że nie dał z siebie wszystkiego, nawet dobrze się nie przebrał :) Ale co tam, nawet nie wiecie jak to cieszy takiego zawodnika jak ja. Siedzę codziennie w robocie, męczę te treningi po pracy. Oglądam Olimpiadę z wypiekami na twarzy i trzymam z całych sił kciuki z Marcina. Później to samo na Mistrzostwach Świata. Wcześniej, chyba 3 lata temu proszę go o autograf na numerze startowym Maratonu Warszawskiego i z tym numerem pierwszy raz łamię 3h (numer do dziś na lodówce). I teraz staję z nim bark w bark podczas biegu. Cisnę ile wlezie, wypluwam płuca (tak się jeszcze nie skatowałem w tym roku) i udaje się. Wygrywam o kilka sekund. Cieszyłem się jak dziecko! Dla takich chwil warto żyć!!!

Druga rzecz to sam bieg i jego unikalność. Jest to bieg charytatywny. Jego organizator, Janusz Bukowski zbiera pieniądze na pomoc chorym dzieciom. I naprawdę byłem bardzo zaskoczony całym przebiegiem, tym co się działo przed jak i po biegu. Janusza można lubić lub nie. Nie można odebrać mu jednego, robi strasznie dużo dobrego i jest to człowiek o złotym sercu! Patrząc na tych wszystkich ludzi, którym pomógł lub pomaga można było się wzruszyć, zresztą niejedna osoba uroniła łzę na tym biegu, poważnie! Oby więcej takich ludzi i takich pomysłów. Naprawdę przy okazji takiego biegu można zrobić dużo dobrego.

Teraz przejdźmy do nagród. Z tych jestem niesamowicie dumny. Ponieważ jest to bieg charytatywny nie ma żadnych gadżetów ani kasy. W końcu biegniemy, żeby pomagać. Ale Janusz znajomości ma wszędzie. Między innymi w Kancelarii Prezydenta RP i Mennicy Polskiej :) Tak więc za pierwsze miejsce dostałem prześliczny kryształowy puchar od Pierwszej Damy RP, Pani Anny Komorowskiej oraz, uwaga, pozłacany medal z certyfikatem od Mennicy Polskiej! Kolejne buty poszły by pewnie na Allegro, kasę bym szybko przepuścił a takie coś zostaje do końca życia. Wspaniałe nagrody i strasznie cieszą. W końcu mam prawdziwy złoty medal! :D

Kolejna rzecz to organizacja. Naprawdę jak na taki bieg to nic nie mam do zarzucenia, wręcz wzorowo. Biuro zawodów w Centrum Olimpijskim. Trasa idealnie oznaczona, scena, podium. Na mecie dla wszystkich czekały piękne, oryginalne medale. Niezliczona ilość pączków. Woda, Kubuś, jabłka, napoje gazowane. Przy scenie kawa, ciepły posiłek. I jeszcze kiełbaski się robiły :) Przy okazji odbyły się biegi dla dzieci. Na wszystkich czekało mnóstwo zegarków Timex, które były losowane. Było też sporo innych nagród od sponsorów, ale już mi z głowy wyleciały. Tu miał bym tylko jedną uwagę, jednak jestem zwolennikiem, żeby dekorację zwycięzców robić jak najszybciej. Zwyczajnie niektórych gonią obowiązki i tak nie miałem przyjemności uścisnąć dłoni Marcina na podium. Ale poza tym wszystko bez zastrzeżeń!

No i na koniec jeszcze trochę podziękowań. Przede wszystkim za doping na trasie! Naprawdę to niesamowite uczucie biec i słyszeć jak ludzie krzyczą Twoje imię i zachęcają do walki. Jak zwykle była ze mną Mama i Tata, moi najwierniejsi kibice. To już taki mój ruchomy depozyt :) Dzięki za pomoc i doping. Redakcji bieganie.pl za dopingowanie i genialne zdjęcia. I organizatorom a przede wszystkim Januszowi za świetnie zorganizowaną imprezę biegową. Oby tak dalej!

PS – Wyraz mojej twarzy na tych zdjęciach mówi wszystko o stopniu moje zmęczenia, ostatni „podbieg” robiłem z zamkniętymi oczami :D

Zdjęcia są autorstwa portalu bieganie.pl i tam też można obejrzeć całą galerię: Galeria Wybiegaj Sprawność

Strona imprezy biegu: http://www.wybiegajsprawnosc.pl

More from Bartosz Olszewski

Podsumowanie tygodnia 2014.06.02 – 2014.06.08

Drugi tydzień przygotowań już za mną. Niestety nie obyło się bez zakłóceń....
Read More
  • Waldek

    Brawo ! Gratulacje, pokonać Marcina nawet na roztrenowaniu nie jest łatwo, a medal rzeczywiście super !

    • Dzięki! A medal już szuka sobie odpowiedniego miejsca w domu :)

  • Jaro

    Mam prośbę – czy mógłbyś opublikować wykres tętna z tego biegu? Chciałbym wiedzieć w jakim zakresie biegają 5k osoby o takiej sprawności jak ty. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów.

    • W wolnej chwili mogę opublikować, ale mogę Ci powiedzieć. 175 odrazu po starcie i do mety do 180 dojechało. idealnie równo jak od linijki. Mój maks to jakieś 185 pewnie. Ogólnie po wykresie widać, że nie bylem wypoczęty i w pełni formy. Normalnie przy 188 max biegałem 10 km na 180 jakieś a 5 km chyba ok. 184

  • Magda

    Kolejne gratulacje! Czytając miałam wrażenie, jakby pisało to dziecko, które dostało upragniony prezent pod choinkę :) ale ten sukces nie wziął się z czekania tylko z ciężkiej pracy! Podziwiam

  • nie Mogę nie Istnieje

    Nie masz serca Bartek! Zamiast dać mu wkońcu coś wygrać. To nawet na jakimś charytatywnym biegu Ktoś mu sprzątnął złoty medal z przednosa. Tak mu kibicujesz a chyba chcesz że chłop się załamał i w cholere rzucił te bieganie. :-) :-) :-) :-)

  • pasza

    Jak bym obstawial ten bieg, to stracilbym gruba kase.
    Gratuluje wygranej i ciesze sie ze w koncu paczek wpadl w Twoje rece :>

  • Fajna fotorelacja