Wings for Life 2019 – nowy regulamin i nowa drużyna!

wings for life regulamin

Po roku przerwy wracam na trasę Wings for Life. Trochę inaczej sobie to wyobrażałem. Myślałem, że będę „latał” już pod koniec 2018 roku. Ale tym razem nie ma co marudzić. Cieszę się, że w końcu jestem zdrowy i mogę normalnie trenować i szykować się do rywalizacji. A będzie to bieg, jak brzmi jego hasło, inny niż wszystkie. Nawet inny, niż poprzednie edycje. Bo mało kto wie, ale zmieniają się zasady rywalizacji!

Zanim jeszcze powiem kilka słów o nowym regulaminie i o tym, jak wpłynie na rywalizację, chciałem napisać, że w sumie to przerwy w Wingsie nie miałem. Co prawda w 2018 roku zdecydowanie biec nie mogłem, ale postanowiłem przejść cztery kilometry. Zabrakło mi jakiś 100 metrów, a robiłem co mogłem. No cóż, może gdyby wiało w plecy :) W każdym razie to pokazuje, że jest to bieg dla wszystkich. Niesamowita atmosfera jest zarówno tam z przody, gdzie grupka szaleńców ściga się o jak najlepszy wynik. Jak i z tyłu, gdzie zdecydowanie większa grupa ludzi zwyczajnie dobrze się bawi. Truchtając, idąc, tańcząc itd. Jak mówiłem, bieg inny niż wszystkie. Ale nie ważne jak zamierzasz go pokonać, dokładasz taką samą cegiełkę jak każdy inny na szczytny cel. A, że naprawdę w temacie sporo się dzieje, już pisałem tutaj. Tak, to głównie Wasza zasługa!

Nowa prędkość samochodu pościgowego

Dobra, teraz te zasady, bo pewnie już większość się zastanawia o co chodzi. Otóż, samochód będzie jechał szybciej! Nie od razu, więc zdecydowana większość z Was zupełnie nie ma się czym martwić. Dopiero zbliżając się do dystansu maratonu trzeba lekko przyspieszyć. I tak, żeby pokonać maraton trzeba biec średnio 4:24 min/km co zajmie nam jakieś 3 godziny i pięć minut. Natomiast później kierowca wciska pedał w podłogę i robi rzeź niewiniątek :D No, dobra przesadziłem, ale zdecydowanie przyspiesza i robi to częściej niż jeszcze przed rokiem. Wydaje mi się, że rywalizacja będzie się rozstrzygać w granicy 65-70 km. Żeby przebiec 70 km trzeba biec 3:36 min/km! Żeby przebiec 88 km to już 3:14 min/km, czyli o 30 sekund na kilometr szybciej niż biegłem taki wynik w Mediolanie. Tak dla ciekawości powiem, że 100 km to tempo 3:04 min/km, powodzenia :D

Jest się czego bać?

Co to zmieni? Dla zdecydowanej większości absolutnie nic. Dla tego procenta w którym się znajduję? W sumie niewiele. Osobiście wolałbym stare zasady. Na pewno moją najmocniejszą stroną była wytrzymałość, co zresztą pokazują edycje z 2016 i 2017 roku, gdzie to po 70 kilometrze dopiero przesuwałem się do przodu. Natomiast w kontekście moich kontuzji i formy, może to dobrze, że nie będę wystawiony na tak długi bieg? Nie wiem, czas pokaże. Na pewno w perspektywie roku będzie trzeba mocniej skupić się na prędkościach typowo maratońskich, żeby myśleć o globalnym zwycięstwie. No i w sumie smutno mi, że nigdy nie zaatakuję granicy 90 km. Taki miałem plan na 2020 rok. A potem do końca życia już bym tylko maszerował w tym biegu :D

Wspólnie stwórzmy najlepszą drużynę!!!

To tyle o regulaminie. Teraz o ważniejszej dla mnie sprawie. Otóż w tym roku postanowiłem założyć drużynę! Sam 90km nie przebiegnę, ale razem możemy przebiec 90, 900 a może i 9 tys km. Będzie mi bardzo miło jak razem pobiegniemy w drużynie, pokażemy światu jak silną tworzymy społeczność, ile razem robimy dobra i ile potrafimy przebiec kilometrów. Oczywiście bieg w drużynie nic nie kosztuje i z niczym się nie wiąże. Wystarczy, że klikniecie tutaj: Drużyna Wings for Life WarszawskiBiegacz i klikniecie „Dołącz do tej drużyny”. Jak wspólnie postaramy się zebrać jak najwięcej ludzi, jestem przekonany, że skończymy w czołówce na świecie. Zarówno pod względem zebranych funduszy jak również przebiegniętych kilometrów. Więc do dzieła!

More from Bartosz Olszewski

Podsumowanie tygodnia 2014.02.03 – 2014.02.09

Tydzień wzlotów i upadków. Ciężkie były to dni. Zaczęło się źle, a...
Read More