WARSZAWIAKY – w drużynie siła!

warszawiaky

Powoli zbliża się 36. Maraton Warszawski. Jak co roku, również tym razem, przewidziana jest klasyfikacja drużynowa. I już nie możemy się doczekać tego startu. Każdy ma zaznaczony w kalendarzu ten dzień. Bo dla nas nie jest to tylko bieg. To reprezentowanie drużyny, odpowiedzialność zbiorowa, reprezentowanie klubu i miasta.

Sport drużynowy

Ciężko o bardziej indywidualny sport niż bieganie. Za to go uwielbiamy. Tutaj wszystko zależy od nas samych. Nie ma przypadków. To co wypracowaliśmy na treningu zostanie nam oddane na zawodach. Ale dla nas, czyli dla kluby Warszawiaky, są dwa dni w roku, kiedy staje się to sport drużynowy. Pierwszy to ostatni weekend marca i Półmaraton Warszawski. Drugi taki dzień, ten najważniejszy, to ostatni weekend września i Maraton Warszawski. Ciężko jest zebrać biegaczy w jednym miejscu w dobrej formie. Jednak te dwa starty to podstawa działalności naszego klubu i każdy kto może, wspiera barwy klubowe ile sił w nogach.

JFomicki-140628-3244

Jedni czują wtedy większą presję, inni wiedzą, że mogą liczyć na wsparcie kogoś z drużyny. Ja osobiście na linii startu zapominam, że biegnę w drużynie. Nie chcę dodatkowo przysparzać sobie stresu. Wiem, że i tak dam z siebie wszystko, bo dla mnie to najważniejszy start w roku. Ale jak tylko przekroczę linię mety, to natychmiast obracam się za siebie, patrzę na zegar i wyczekuję zawodników ze swojego klubu. Jak widzę, że udało im się zrobić wymarzony czas, to cieszę się niemal jak ze swojego wyniku. Ci, którym się nie udało, zawsze dostają wsparcie. Finiszować i znaleźć się na tablicy wyników jak drużyna to coś wyjątkowego.

JFomicki-130525-7463

Przygotowania

Jednak, żeby zająć dobre miejsce drużynowo w takim biegu, nie wystarczy tylko zgłosić drużyny. Trzeba się również odpowiednio przygotować. I tutaj również drużyna wspaniale się sprawdza. Zawsze staramy się organizować wspólnie długie wybiegania. Od jakiegoś czasu często widujemy się również na warszawskiej Agrykoli i robimy tam ciężkie treningi szybkości. Ale dla mnie osobiście najlepszym przygotowaniem oraz startem kontrolnym są kolejne edycje Pucharu Maratonu Warszawskiego. Powoli budując formę staram się utrzymywać tempo maratońskie na kolejnych startach. Kiedy mam do przebiegnięcia 25 km po lesie, jest to dla mnie generalny test. Biegnę w tempie zakładanym na maraton. Jeżeli z treningu, po gorszym podłożu uda mi się przebiec taki dystans w zakładanym czasie to wiem, że wszystko jest OK. Wiem też, że na maratonie nie będzie problemów z odpowiednim wsparciem drużyny.

JFomicki-140628-2696

Kibice

Jak biegniecie sami, to jesteście anonimowi. Jak jesteście częścią drużyny, to natychmiast kojarzy Was więcej kibiców. Weźmy dla przykładu jakiś klub NBA. Chicago Bulls, kto ich nie zna? Każdy ich kojarzy. Ale wymienicie jakiegoś gracza. Trochę ich tam jest, ale już Jordana nie znajdziecie :) Tak samo jest z biegaczami. Zawsze cieszy mnie, jak nowy zawodnik po pierwszym starcie mówi na mecie, że wszyscy za nim krzyczeli „Dawaj Warszawiak”, „Znowu zieloni”, „Warszawiaky górą”. Nic tak nie dodaje skrzydeł na starcie. Nic tak nie pozwala radzić sobie z kryzysem jak doping takich kibiców. Dlatego biegajcie w drużynie. Startujcie w jednakowych strojach, żeby być rozpoznawalnym. Na pewno kibice Wam pomogą!

JFomicki-140426-5632

Dziewczyny na start

Nie będę tutaj słodził, to nie była nasza mocna strona. Jednak w tej chwili mamy dwie znakomite zawodniczki startujące w naszych szeregach, i już nie martwimy się o to, że nie będziemy klasyfikowani. Bo pamiętajcie, że to maraton. Tutaj wszystko może się zdarzyć. Lepiej zawsze być przygotowanym na wszelkie ewentualności.

JFomicki-130929-6672

Jednak kobieta w składzie uatrakcyjnia rywalizację. W końcu na treningach widzę praktycznie tyle samo pań co panów. A na zawodach te proporcje drastycznie się zmieniają. Więc tutaj panowie na was spoczywa trud zachęcania pań do biegu w Maratonie Warszawskim. Nie dość, że w biegu wystartuje więcej drużyn, to jeszcze bieg z pewnością będzie dużo piękniejszy. No i pamiętajcie, w tym roku tworzymy historię. Pierwszy raz ma nas być ponad 10000 biegaczy na mecie maratonu w Polsce!

Na koniec

Pamiętajcie, dla Warszawiaków start w MW2014 to walka o podium, o wygraną. Jednak dla każdego może być czymś innym. Pomyślcie, jakie wrażenie zrobicie w pracy, jak pochwalicie się drużynowym ukończeniem maratonu. Możecie zaimponować znajomym, innym biegaczom. Ale najważniejsze, przynajmniej moim zdaniem, jest udowodnienie samemu sobie, że mogę. Bo to jest kwintesencja maratonu i startu drużynowego w tym biegu.

JFomicki-130929-6639

Pamiętajcie też, zadbajcie o wszystko przed startem. Lepiej jak będzie jakaś osoba w zapasie. To maraton, jak już pisałem, nigdy nie wiadomo co może się stać. Wszystko dobrze zaplanujcie. Koniecznie startujcie w jednakowych strojach! To klasyfikacja drużynowa, bądźcie rozpoznawalni. Musicie mieć nazwę klubu na koszulce. Wtedy możecie liczyć na dodatkowy doping.

Polecam też wspólną rozgrzewkę. Dodatkowo się zmotywujecie, rozluźnicie. Trochę pośmiejecie. A później pozostanie już tylko życzyć sobie powodzenia i oczekiwać się na mecie! Do zobaczenia na 36. PZU Maratonie Warszawskim 2014! Jako Warszawiak już nie mogę się doczekać drużynówki. I nie ma co się oszukiwać. Naszym celem jest po raz kolejny stanąć na pudle podczas dekoracji i wznieść puchar w górę, całą drużyną, wspólnie, tak jak walczyliśmy na trasie.

JFomicki-130929-6614

Zdjęcia: Jacek Fomicki, Fundacja Maraton Warszawski

 

More from Bartosz Olszewski

Podsumowanie tygodnia 2014.02.10 – 2014.02.16

Ten tydzień można podsumować bardzo szybko i zwięźle – co Cię nie...
Read More