Wałki do automasażu Blackroll

Blackroll

W moje ręce trafiły ostatnio dwa wałki Balckroll przeznaczone do automasażu. Jeden to model PRO, a drugi Groove PRO. I to był chyba najtrudniejszy test w moim życiu. Płakałem, cierpiałem, krzyczałem i kląłem pod nosem. Ale warto było cierpieć, bo dzięki tym wałkom naprawdę można znakomicie rozmasować mięśnie i powięzi,a dzięki temu odsunąć od siebie widmo kontuzji. Kto uważnie śledzi tego bloga, to wie o czym piszę: ITBS 

Teoria

W tym wpisie nie będę skupiał się na konkretnych ćwiczeniach. Oceniam wałki, a o tym, jak ich używać napiszę innym razem. Może na początek trochę teorii. Po co nam w ogóle te wałki i dlaczego mamy się na nich rolować? Otóż dzięki automasażowi za pomocą wałków rozluźniamy napięcia i zrosty w mięśniach, a także otaczających ich powięziach. Wałki Blackroll poprzez automasaż rozluźniają to napięcie dając rezultaty porównywalne z profesjonalnym masażem sportowym.  Spytacie dlaczego to jest takie ważne? Otóż przekonałem się na własnej skórze dlaczego, więc trochę napiszę na ten temat.

1920468_706060832759504_918717856_n_large

Napięte mięśnie i powięzi to nie tylko zwiększone ryzyko kontuzji, to także mniejszy zakres ruchu w stawach. Powięzi sklejają się ze sobą, przez co przy każdym kroku mięśnie nie pracują optymalnie. Zamiast „ślizgać się po sobie” to jeden ciągnie za sobą drugi i niepotrzebnie tracimy energię. Z każdym treningiem stajemy się coraz bardziej sztywni. Tłumaczę to dość obrazowo, żeby było wiadomo o co chodzi, a nie żeby każdy znał definicję z encyklopedii medycznej :)

Teraz posłużę się jeszcze przykładem ze strony producenta. Wraz z kolejnymi treningami nasze powięzi stają się coraz bardziej wysuszone. W efekcie,tak jak w wysuszonej gąbce pod wpływem zgniatania, potrafią tworzyć się mikrouszkodzenia, a nawet poważne kontuzje. Poprzez automasaż nawilżamy powięzi i wtedy podobnie jak mokra gąbka, momentalnie wracają do pierwotnego kształtu po każdym naciągnięciu, zgnieceniu czy wygięciu. I właśnie o to chodzi z tym automasażem.

Blackroll PRO

To jest wersja twarda. Wałek przeznaczony do bardziej intensywnych ćwiczeń. Czyli mówiąc prostym językiem będziecie głośniej krzyczeć i bardziej płakać :) Jeżeli nigdy nie robiliście sobie automasaży i macie mocno napięte mięśnie, to może być dla Was naprawdę spore wyzwanie i wtedy bardziej rekomenduję wałek STANDARD.

DSC03431

Balackroll PRO znakomicie sprawdza się przy rolowaniu powięzi. Więc jeżeli macie problemy z ITBS, czy np. posklejane i napięte całe łydki, to wałek gładki idealnie sprawdzi się w takich przypadkach. Jest przy tym niesamowicie lekki, więc transport nie jest żadnym problemem. Nie ma tu już więcej co pisać. Nie jest to jakaś mega konstrukcja. Jest twardy, w ogóle się nie odkształca i znakomicie spełnia swoją wolę. Nic nie można mu zarzucić.

Blackroll Grove PRO

Wałek Groove bardziej służy to masażu mięśni, nie sprawdza się przy rozklejaniu powięzi. Natomiast jego powierzchnia znakomicie stymuluje mięśnie oraz zwiększa krążenie krwi. Ja masowałem nim mięśnie czworogłowe i dwugłowe nóg. Naprawdę sprawdziły się w tej roli i następnego dnia odczuwałem dużą ulgę. Czułem się trochę jak na stole u masażysty sportowego. Również testowałem wałek w wersji PRO. I tutaj przy wyborze obowiązuje ta sama zasada, co w przypadku zwykłego wałka.

DSC03435

Podobno wałek zapobiega i zwalcza cellulit. Nie potwierdzę, bo za dużo go nie mam, ale może coś w tym jest :) Więc mam nadzieje, że w tej kwestii dostanę od Was po jakimś czasie info zwrotne (żeby nie używać słowa feedback :) ).

Cena

Na pewno zostanie poruszona w komentarzach, więc się zawczasu ustosunkuję. Wałek gładki to koszt 145 zł (bez rabatu). Godzinny masaż sportowy to koszt ok. 100 zł. W przypad ITBS takich masaży trzeba zrobić co najmniej kilkanaście. W dodatku ten wałek jest naprawdę niemal niezniszczalny (no chyba, że zaatakuje go jakiś pies). Moim zdaniem trudno o lepiej wydaną kasę, niż pieniądze zainwestowane we własne zdrowie. I naprawdę piszę to jako WarszawskiBiegacz. To tyle co za niejeden t-shirt biegowy, czy spodenki…

DSC03443

Podsumowanie

Wałki Blackroll to świetna sprawa. Są lekkie, poręczne i w 100% sprawdzają się w tym, czemu mają służyć. W ogóle się nie odkształcają, a przede wszystkim czuć, że działają. Więc jeżeli myślicie o automasażu, walczycie z kontuzją lub zwyczajnie chcecie się poczuć trochę lepiej rano, kiedy wstajecie z łóżka, to te wałki będą świetnym wyborem. Tylko ostrzegam, pierwszy kontakt z nimi będzie bolał, bardzo bolał :) I jeszcze słowo na temat wyboru wałka. Jeżeli myślicie o rozluźnianiu napięć, walce z pasmem biodrowo-piszczelowym, to wybierajcie wałek gładki. Jeżeli chcecie stymulować głęboko mięśnie, zwiększyć krążenie, przez co przyspieszyć regenerację, to przeznaczony jest dla Was wałek Groove. Gdybym ja miał wybierać, to w pierwszej kolejności wybrałbym wałek w wersji standardowej.

DSC03445

More from Bartosz Olszewski

Jak zmotywować się żeby biegać rano?

Po kilku latach biegania mogę śmiało stwierdzić, że w końcu nauczyłem się...
Read More