Trzy funkcje, za które pokochałem zegarek Polar V800

polar

Zanim jeszcze przejdę do pełnej recenzji zegarka Polar V800, chciałbym uchylić rąbka tajemnicy. Tak, pokochałem ten zegarek. Tak samo jak świetnie biegało mi się z M400 tak samo dobrze biega mi się z V800. Może nie tak samo, biega się dużo lepiej, bo to zwyczajnie lepszy zegarek. A za co tak bardzo go pokochałem na pierwszych treningach?

Artykuł powiązany: Polar M400 – recenzja

  1. Lapy (okrążenia) łapane poprzez uderzenie ręką w tarczę zegarka. Może powinno się jakoś nazwać tę funkcję? A może już ma jakąś nazwę? W każdym razie kiedy biegam na stadionie bardzo szybkie okrążenia to jest to dla mnie funkcja podstawowa. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego są zegarki na rynku z dotykowym ekranem nie posiadające tej funkcji, ale np. pozwalające poprzez uderzenie zmieniać ekrany? A jak ktoś mi powie, że to tylko bajer, to niech postara się trafić w przycisk zegarka kończąc kolejny odcinek 400 metrów i mają czarno przed oczami. Ja miewałem problemy z trafieniem ręką w tarczę ;)
  2. Autolap i okrążenia łapane ręcznie są od siebie niezależne! Takie proste a takie genialne. Ustawiacie autolap na 1 km i co 1 km zegarek pokazuje w ile czasu go przebiegliście. Jakie był średni puls, puls maksymalny itd. Ale w międzyczasie sami możecie sobie łapać okrążenia przyciskiem lub waląc w tarczę zegarka (patrz wyżej). Zawsze mi brakowało tej funkcji. Nawet na zawodach jak np. chciałem zmierzyć stratę do jakiegoś zawodnika.
  3. Synchronizacja i PolarFlow. Już kiedyś pisałem o Polar Flow, aplikacja cały czas się rozwija. Banalna synchronizacja z telefonem. Wszystko działa i nie wymaga godzinnej walki, żeby w końcu jakoś się połączyło. Szybko, przyjemnie, sprawnie.

Ok, właśnie mój Polar V800 powiedział mi, żebym się ruszył. Bo nie lubi jak za długo siedzę w miejscu. Zrobię też kilka kroków, wyrobię dzienną normę. A wieczorem zrobię mocny trening bo wskaźnik regeneracji zbliża się już do „równowaga”. I pierwszy raz jestem zdania, że ten wskaźnik naprawdę całkiem dobrze działa i odzwierciedla moje samopoczucie. Kurcze, dużo tych fajnych funkcji. Ale o reszcie będzie już w recenzji.


PS – dziękuję Hubertowi Duklanowskiemu (to ten, któremu tak często wiszę na plecach jak razem trenujemy) za udostępnienie zegarka do testów.

PS2 – pewnie zrobił to, żeby śledzić moje treningi na Polar Flow i być na bieżąco ;)

 

  • Jacek

    Mam V800 od około półtora roku i też nie wyobrażam sobie treningów i startów bez „tapnięć”. Przy startach trzeba tylko uważać żeby ustawić odpowiednią czułość, bo jak będzie za wysoka, to zwykłe „piątki” z kibicami spowodują złapanie okrążenia, a jak za niska, to mając czarno przed oczami i siły, które już dawno opuściły każdą komórkę ciała, trzeba czasem walić po kilka razy ;-)

    • WarszawskiBiegacz

      Ja się tylko boję, żebym kiedyś nie walną za mocno :D

    • korunner

      Ja tam walę prosto w gumę… pod logo V800 ;)

  • Adam Matysiak

    M400 też pozwala na autolapy i lapy manualne. PolarFlow też jest dla M400, więc wychodzi na to, że główna przewaga V800 nad M400 to te tapnięcia lapów. Całkiem fajna funkcja, ale jeśli dla biegaczy to jedyna dodatkowa zaleta w stosunku do M400 to chyba się nie opłaca. Dla tri już bardziej jako że wspiera tryb multisport.

    • http://www.zakrzowiec.pl Przemysław Nowak

      jest tego więcej przeczytaj mój post wyżej

    • WarszawskiBiegacz

      Jeżeli chodzi tylko o bieganie to M400 w zupełności wystarczy. V800 ma jeszcze jakieś dodatkowe testy. No i z tego co widziałem lepiej działa GPS. I rzeczywiście lepiej się sprawdza szczególnie w krętym terenie, lesie etc. Chyba, że jakiś update poszedł do M400 i już jest podobnie.

  • Kamil

    Bartek.Mógłbyś wskazać różnice między M400 a V800 oprócz ustawiania treningów z pozycji zegarka i międzyczasy łapane przez tarczę?

    • Daniel Karwowski

      Wiekszosc funkcji w obu zegarkach jest identyczna wlacznie z najwazniejsza, czyli mozliwoscia dowolnego ustawienia ekranow treningowych. Glowna roznica to na pewno bateria i byc moze jakies inne kwestie sprzetowe.

    • http://www.zakrzowiec.pl Przemysław Nowak

      vibra, tempo startowe, multisport, hearttouch, tap screen, bateria, lepszy gps choć nie dużo, navigacja No i jak ktoś pływa i jeździ rowerem to tylko v800

    • WarszawskiBiegacz

      Dzięki za podsumowanie, przyda się do recenzji :)

    • http://www.zakrzowiec.pl Przemysław Nowak

      no w sumie największa zmiana to obsługa HR pod wodą dla pływaków, oraz obsługa czujników prędkosci/kadencji/mocy dla kolarzy. Do tego trzeba zwróric uwage na port ładowania który dzieki temu że jest klipsem idzie podłaczyć na rowerze pod powerbank mając zegarek zapięty na kierownicy co daje nam niewyczerpalne źródło mocy przy ustawieniu oszczednego gpsa :) i nie jest tak awaryjny jak w m400 gdzie jest to najczęstrza awarja w tym zegarku

    • http://www.zakrzowiec.pl Przemysław Nowak

      w m400 autoposa na rowerze jest on/off w v800 mozna ustawić od prędkości

    • WarszawskiBiegacz

      Jeżeli chodzi o biegowe to niewiele. Na pewno jakość wykonania. Kilka dodatkowych testów. Moim zdaniem dokładniejszy GPS w zakrętach i lesie. Na stronie Polara można sobie to fajnie porównać. W recenzji też się do tego odniosę.

  • Tomasz

    A ja powiem,że Polar ma jeszcze lepsze rozwiązanie, w starym modelu RS300x(i nie tylko, gdzie mozna wybrać opcję „heart touch” i po dotknięciu/zbliżeniu do paska(nadajnika) można : show limits (heart rate, pace/speed), take a Lap, change display view, or switch on the backlight. To moim zdaniem, jest jeszcze lepsze. Ale i tak, Polar tym rozwiązaniem także pokazuje, kto jest liderem.

    • WarszawskiBiegacz

      A V800 też przy zbliżeniu do paska pokazuje wybrany parametr. Już do odkryłem, super opcja! :)

  • Tom

    Jeżeli ktoś twierdzi, że różnica pomiędzy M400 a V800 to tylko tapnięcia i bateria to nigdy nie miał ani nie czytał o tych zegarkach. Przy używaniu ich do czegoś więcej niż zwykłe tuptanie okazuje się, że dzieli je przepaść. Pozdrawiam

    • Ted

      Toś przedstawił różnice :)

  • http://www.zakrzowiec.pl Przemysław Nowak

    zapomniałeś napisać o wadach, to ja je wyminie, zacznę o najgorszych: koszt wymiany baterii 1200zł, brak możliwości ustawienia tempa startowego dla segmentu, nawigowanie jest mega nie dopracowane, brak możliwości płynnego ustawienia treningu BNP, brak możliwości ustawienia średniego tempa dla segmentu(nie autolapa) i trochę wad polarflow: brak rekordów życiowych, brak możliwości ustawienia sprzętu i przebiegów (butów/rowera), brak możliwości wgrywania map (trzeba kombinować z synmytrack),w polarcouch są błedy dośc irytujące, szkoda że na wzór suunto nie ma braku ostrzeżenia przed burzą, powiadomienia z telefonu nie działają podczas treningu (irytujące na rowerze), brak możliwości wyłączenia vibry podczas treningu, słabo umiejscowiony czujnik temperatury. No i aktualizacje które potrafią więcej zepsóć niż naprawić np tempo startowe nie działa poprawnie od lutego

    • WarszawskiBiegacz

      Nie zapomniałem, to nie była recenzja. Ta jeszcze będzie. Ale dziękuję za podsumowanie, naprawdę wartościowy komentarz.

    • Marci

      Jest możliwość ustawienia średniego tempa dla lapa, tylko że skopali nazwę bo pisze ” prędkość/tempo okrążenia”. Pokazuje średnie tempo, a nie chwilowe jak nazwa sugeruje. Tak bynajmniej mam w M400.

    • http://www.zakrzowiec.pl Przemysław Nowak

      nie z lapa a z fazy/segmentu. A jak masz treningi np 400 na 400 albo np 2km/3min to nie uświadczysz średniego tempa z tego segmentu a zlapa i nic ci to nie będzie mówić. prędkośc tempo okrążenia o ile czegoś nie zmienili liczy się tylko do łapanych ręcznie a nie do zaplanowanych

  • Marcin

    Witam, mam pytanie techniczne: zmieniłem w Polar Flow imie i nazwisko użytkownika i nie wiem jak to przeslać do zegarka… Pomożecie?