Trasa 9 Półmaratonu Warszawskiego

Fundacja Maraton Warszawski zaprezentowała nam małą niespodziankę na święta. Dziś pojawiła się oficjalnie nowa trasa 9 Półmaratonu Warszawskiego. Jak pierwszy raz zobaczyłem mapkę, to myślałem, że nic się nie zmieniło. Ale zmiany są.

Może mało istotne dla profilu, ale za to upiększające trasę. Na początek zdjęcie, żeby było wiadomo, o czym mówię:

Zmiany są trzy:

  • Pobiegniemy Marszałkowską
  • Pobiegniemy przez Łazienki Królewskie
  • Wbiegniemy (coś czuje, że dużo osób wejdzie :) ) na Agrykolę

Marszałkowska jak dla mnie ok. Szeroka ulica, centrum miasta. Z lewej Pałac Kultury. Ale czy wizerunkowo lepsza od Nowego Światu? Wątpię. Nic nie mam przeciwko takiej zmianie, dla mnie neutralna. Później wbiegamy w Królewską do Krakowskiego Przedmieścia. Więc dla zwiedzających podczas biegania będzie sporo atrakcji.

Łazienki Królewskie. Może ułatwieniem nie są, ale dla mnie super. To piękne miejsce i fakt, że jest częścią tak dużego biegu zasługuje na uznanie. No i może jakieś wiewiórki wybiegną i będą kibicować. Można brać orzechy, na pewno się ucieszą ;)

Podbieg pod Agrykolę na 16 kilometrze. No i co ja mam powiedzieć. Morderstwo :) Nie ma co się oszukiwać, tutaj będzie krew, pot i łzy. Problem jest też taki, że już na tyle jesteśmy zmęczeni, że do samej mety ciężko się ogarnąć po takim podbiegu. A na Belwederskiej pewnie jak zwykle, wiatr prosto w twarz :) Ale nie, żebym krytykował pomysł. Gdzieś wbiec trzeba, a Agrykola to piękne miejsce. Boston ma swój Heartbreak Hill a my miejmy swoją Agrykolę. Na pewno dostarczy ona wielu biegaczom wspomnień na kolejne miesiące.

Podsumowując. Piękna trasa, prowadząca przez samo serce miasta. Oferująca bieg nad Wisłą, przebiegnięcie głównymi ulicami Warszawy, wśród największych zabytków tego miasta. Przebiegniemy też przez taką wizytówkę Warszawy jak Łazienki Królewskie, wbiegniemy na piękną Agrykolę a skończymy na błoniach Stadionu Narodowego. Większości może nie przypaść do gustu długa prosta wzdłuż Wisły, ale to akurat mój ulubiony fragment. Płaski, szeroki, wiatr przeważnie w plecy. Nic tylko maksymalnie się skoncentrować i lecieć po kolejną życiówkę :)

More from Bartosz Olszewski

Nike Zoom Streak 5 – recenzja

Umarł król, niech żyje król. Tyle wystarczy, żeby zrecenzować but startowy Nike...
Read More