Teraz nic się już nie ukryje

snapchat

Stało się. Założyłem snapchata. To znaczy założyłem już jakiś czas temu pod loginem warszawskibiega, ale do tej pory byłem na swoim snapchacie głównie ofiarą żartów ;) Teraz to się trochę zmieni. I chociaż dalej będzie tam wesoło, to postanowiłem regularnie przekazywać Wam sporą dawkę informacji właśnie za pomocą snapchata.

Jak nie interesowałem się social-media to snapchat był dla mnie zabawką dla nastolatków. Większość w ogóle twierdziła, że to istny wynalazek szatana służący tylko obnażaniu nagich części ciała. Długo tkwiłem w podobnym przekonaniu, aż nie zobaczyłem jak szybkim, skutecznym i trafnym może być środkiem przekazu.

Przeważnie nie mam czasu na żywo opisywać swoich treningów. Co i dlaczego robiłem, w czym biegałem, co jem i jak się regeneruję. Pojawiają się posty, staram się przekazać swoją wiedzę. Ale co innego przeczytać coś na papierze (tzn. na monitorze), a co innego zobaczyć jak to wygląda w praniu. A do tego wszystkiego nie ma co się oszukiwać, mój kanał będzie trochę lifestylowy. Więc jak kogoś interesuje nie tylko jak biegam, ale jak to wszystko łączę i jak wygląda życie biegacza, to całkiem dobrze trafiliście. Wszystkiego nie zobaczycie, to nie będzie Big Brother. Ale jak coś uznam za interesujące, to na snapchacie się pojawi (o ile starczy mi transmisji danych w telefonie).

warszawskibiega

Więc jak nie macie jeszcze snapchata w swoich telefonach to zachęcam do zainstalowania. Trochę to oporne i nauka tej aplikacji nie jest najprostsza, ale podstawy szybko można ogarnąć. Mój login po którym możecie mnie dodać to warszawskibiega Można też zeskanować powyższy kod i w ten sposób dodać mnie do swojej listy kontaktów. To chyba tyle. Oczywiście zachęcam również do śledzenia Kasi, ona ma najlepszy snapchat w Polsce a ja nie dorastam jej do pięt. I o ile na moim kanale nie znajdziecie kompromitujących mnie filmików, to u niej są ich setki :) Jej login to runtheworldpl

runtheworldpl

No i nie zapominajmy o moim bracie. On cały dzień leży na kanapie więc kręci i gada co mu przyjdzie do głowy. Ale nie miał czasu nawet zdjęcia sobie ustawić. Amatorszczyzna…

pafcio1987

Miłego oglądania, wszelkie uwagi mile widziane.

 

 

More from Bartosz Olszewski

12. PZU Półmaraton Warszawski – relacja część 2

W poprzedniej części relacji minęliśmy centrum Adidas Runners Warsaw, popędziliśmy dalej Solcem...
Read More