Skarpety kompresyjne CEP – Recenzja

CEP_warszawskibiegacz_2

To chyba najdłuższy test jaki przeprowadziłem. Rozpoczął się 4 lata temu i trwa do dziś. W tym czasie skarpety kompresyjne CEP przebiegły ze mną nie jeden maraton i zaliczyły dziesiątki długich wybiegań. I do dziś nie znalazłem lepszych skarpet kompresyjnych. CEP dalej jest moim ulubieńcem w tym względzie.

Wstęp

CEP wywodzi się z firmy medycznej. Ma długoletnie doświadczenie w kompresji, w pewnym momencie stwierdzili, że ich produkty świetnie sprawdzą się w sporcie. Na rynku pojawiły się skarpety kompresyjne dobierane według obwodu łydki. Kompresja jest tutaj potwierdzona medycznie i ma gwarantowany określony ucisk. Więc nie kupujemy zwykłych ciasnych podkolanówek, ale prawdziwą kompresję.

CEP_warszawskibiegacz

Nie jestem ekspertem w dziedzinie materiałów, więc ciężko mi określić słownie jakie w dotyku są CEP. Przypominają naturalny materiał z wplecionymi elastycznymi nitkami, takimi gumkami. Na Achillesie mamy trochę grubszy materiał, który ma za zadanie chronić ścięgno i zapobiegać przetarciom. No i więcej materiału w okolicach palców. To tyle jeżeli chodzi o taki wstęp teoretyczny. A teraz czas na konkrety.

Zalety

Nie potrafię tego wyjaśnić, nie chce tutaj wymyślać na siłę jakiś teorii co i dlaczego. Zwyczajnie jeżeli chodzi o skarpety kompresyjne w CEP biega mi się najlepiej. Nie wiem czy ma to związek z idealnie dobranym rozmiarem, materiałem, który mi pasuje czy jeszcze przez coś innego. Leżą na nodze znakomicie, nic się nie przesuwają. I właśnie w CEP widzę największą różnicę między bieganiem w kompresji i bez. Odnoszę się tutaj do wybiegań i długich zawodów. Zwyczajnie podczas takich treningów nie bolą mnie łydki. Zdecydowanie mniej bolą również po biegu. I w tym przypadku różnica jest naprawdę odczuwalna, niemal zawsze. Czy osobiście dzięki CEP szybciej pobiegnę? Raczej nie. Ale skoro mogę zmniejszyć ból i na następny trening wyjść ze „świeżymi” łydkami, to biorę to! :)

błędy GPS

Następna zaleta jest taka, że można w nich biegać nawet jak jest naprawdę gorąco. Świetnie oddychają i nie wchłaniają litrów wody. Więc nawet jak było naprawdę gorąco, wręcz upalnie to startowałem w skarpetach CEP. No i jeszcze jedna zaleta. Najnowsza para którą mam w domu jest obrandowana adresem mojego bloga :)

Wady

Jak zawsze są i wady. Jedne mniejsze, drugie większe. Pierwsza jest taka, że bardzo ciężko się je wkłada. Naprawdę nie jest to proste i zarówno podczas wkładania jak i ściągania kilka razy byłem bliski skurczy :) No ale coś za coś, ma być dobra kompresja to nie może być łatwo. Są techniki wkładania, dzięki którym to obejdziemy, ale jakoś nigdy nie zastosowałem. Może rzeczywiście dobrze działają?

rimini marathon

A druga wada jest taka, że przecierają się w okolicach kostek. Z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że ciężko się zakładają i zadzieramy je paznokciami. Trzeba uważać przy wkładaniu i tego nie robić. Przy trzeciej parze już się nauczyłem i jest ok. Drugi powód to obcieranie butem o skarpetę. W ten sposób też potrafią się wytrzeć i puścić oczko. Nie mniej jednak są bardzo trwałe i spokojnie w jednej parze biegałem nawet rok czasu. A wiadomo, że mało nie biegam :)

Podsumowanie

Skarpety kompresyjne CEP to dla mnie w tej chwili lider w dziedzinie skarpet. Polubiliśmy się już na tyle, że obecnie dalej są moim głównym wyposażeniem startowym. Czy na rynku jest coś równie dobrego albo lepszego? Nie wiem, nie biegałem we wszystkich skarpetach kompresyjnych. Ale te co miałem na nogach zawsze czymś ustępowały. W tej chwili dla mnie najlepszy jest CEP. Ale podkreślam na koniec jeszcze raz. Test dotyczy skarpet kompresyjnych, ponieważ właśnie w skarpetach biega mi się najlepiej.

  • Łukasz

    Zgadzam się, że CEPy są obecnie najlepsze na rynku. Aczkolwiek jezeli chodzi o spodenki kompresyjne do biegania to juz wg. mnie lepsze są BVSport od CEP.

    Co do zakładania to robienie tego zgodnie z instrukcją znacznie ułatwia :)

    • WarszawskiBiegacz

      Ja w spodenkach nigdy nie biegałem. Prawdę mówiąc nie przekonują mnie do końca. Jak biegłem w opaskach na uda to jednak nie dawały takiej różnicy jak skarpety.

  • biegacz

    A biegałeś w opaskach CEP? Różnią się opaski od skarpet?

    • WarszawskiBiegacz

      Nie, nie biegałem.

  • Marcin

    ja uzywam opasek CEP, moze nie daja tyle co pelne skarpety, ale zaklada sie je znacznie latwiej, i jak to mowil Pan na stoisku „nie trzeba tak czesto prac”.

  • Waldek

    Bartek, a jaka jest Twoja opinia o zwiększeniu efektywności krążenia dzięki kompresji? Czy to mit??

    • Damian Truszkowski

      A czy nie na tym polega kompresja? Ucisk ma poprawić krążenie i
      odprowadzanie produktów ubocznych metabolizmu, w tym kwasu mlekowego

    • WarszawskiBiegacz

      Nie mam pojęcia, nie wiem jak bym miał to zmierzyć :) Ważne, że się lepiej w nich czuje, to jest mierzalne odczuciami :)

  • Grzesiek

    Bartek, ja mam pytanie odnośnie doboru rozmiaru skarpetek komp. CEP. Po wielokrotnym mierzeniu swoich łydek w najszerszym miejscu jedna ma obwód w okolicach 39cm, druga 38cm. Przyglądałem się rozmiarom jakie są w sprzedaży i ze swoimi obwodami dokładnie ląduję między Size III a Size IV. Mógłbyś mi doradzić który wybrać. Czy może poszukać jakichś innych skarpet tak żebym ze swoimi wymiarami trafił w środek zalecanego obwodu. Z góry dziękuję za pomoc.

    • WarszawskiBiegacz

      Trudno powiedzieć, ja bym wziął ten mniejszy rozmiar raczej. Ale może da się przejechać do sklepu i założyć. Wtedy możesz zobaczyć czy nie będą za ciasne.