Rozciąganie przed biegiem. Czy to ma sens?

rozciąganie

Temat jest wałkowany od lat. Zawsze budzi wiele kontrowersji. I chociaż ostatnie badania mówią, że statyczne rozciąganie (bo o takim mówimy) przed bieganiem nie jest pożądane, to dalej widać mnóstwo biegaczy rozciągających się przed startem. Co więcej, często ktoś prowadzący przed startem rozgrzewkę również każe nam się rozciągać. Więc jak to jest z tym rozciąganiem przed biegiem?

Nauka

Z naukowego punktu widzenia, rozciąganie statyczne przed biegiem nie przyniesie nam nic dobrego. Wręcz przeciwnie. Ponieważ zmniejszamy napięcie mięśniowe, nasze bieganie staje się mniej dynamiczne. Wiele osób twierdzi, że traci na tym ekonomia biegu. Poza tym zmienia się przewodnictwo nerwowe, przez co nasze mięśnie nie reagują tak dobrze na kolejne bodźce i nie generują tyle mocy. Zostało to potwierdzone zarówno podczas testów sprinterskich jak również testów w skoku pionowym. Więc tutaj nie ma za bardzo z czym dyskutować. Potwierdzone naukowo, i to w wiarygodnych badaniach.

Badania

Ostatnio przeprowadzono też badania na grupie biegaczy. Biegali bez rozciągania i po rozciąganiu statycznym. W badaniach wyszła bardzo ciekawa rzecz. Biegacze po rozciąganiu zaczynali biec wolniej (po jakimś czasie tempo się wyrównywało). Co ciekawe wydawało im się, że biegną szybciej, niż rzeczywiście biegli. To zdaje się potwierdzać powyższy akapit, który mówi o tym, że rozciąganie statyczne przed biegiem nie jest pożądane.

Jest też trzeci argument przeciw. Przed biegiem mamy zimne mięśnie i takie rozciąganie może czasem nam zaszkodzić. Bardzo łatwo o mikrourazy. Mocniejsze rozciąganie jest już mocno ryzykowne. Więc powstaje pytanie, kiedy powinniśmy się rozciągać i czy w ogóle dla kogoś rozciąganie przed bieganiem ma sens?

Rozciąganie

Są wyjątki?

Moim zdaniem tak. Możemy trochę potruchtać, 2, 3 km i na już rozgrzanych mięśniach zrobić rozciąganie statyczne. Później ruszyć do dalszego biegu. Wiele osób lubi się rozciągnąć bo czują, że wtedy lepiej i lżej im się biegnie. Poza tym rozciąganie przed biegiem też nie jest całkowicie pozbawione sensu. Badania i teorie naukowe mają to do siebie, że przeważnie dotyczą zawodowych biegaczy. Ale my siedząc np. 8 godzin przed komputerem jesteśmy strasznie pokurczeni przed biegiem. Warto się trochę poprzeciągać przed biegiem. Jak lubicie to warto się lekko porozciągać, nie za mocno ale jednak trochę te mięśnie rozluźnić. A konkretne rozciąganie zrobić po rozgrzewce albo już na koniec biegu. Kiedy to jest najlepszy czas na rozciąganie.

Podsumowanie

Podsumowując, rozciąganie statyczne przed bieganiem nie jest najlepszym pomysłem, ale nie zawsze musi tak być. Niestety jak z każdym elementem biegania nie ma tu jasnej odpowiedzi i to zależy od konkretnej osoby. Badania naukowe potwierdzają, że nie ma sensu rozciągać się przed biegiem. Ja z doświadczenia wiem, że po całym dniu w jednej pozycji, lepiej trochę się poprzeciągać i zrobić lekkie rozciąganie niż ruszyć na trasę w takim pokurzonym stanie. Ale najlepiej zrobić rozgrzewkę z dynamicznym rozciąganiem. A o tym już w kolejnym wpisie :)

Badania: PLOS ONE

More from Bartosz Olszewski

14 Minut – Alberto Salazar

Na tę książkę czekałem od dawna. Biografia legendy amerykańskich biegów długodystansowych. Rekordzisty...
Read More