Reggae Marathon, wakacyjna biegowa przygoda

Jeszcze sezon na dobre się nie zaczął, a my już ruszamy na maraton. Jednak tym razem będzie to trochę inny bieg. Wycieczka na Jamajkę to przede wszystkim urlop. Chwila odpoczynku po naprawdę ciężkim sezonie biegowym. Odpoczynek od pracy i wszystkich obowiązków. A co ja poradzę, że akurat na miejscu organizowany jest w grudniu Reggae Marathon? :)

Nie mogliśmy przepuścić takiej okazji. Już dawno zerkałem na ten maraton i chciałem tam wystartować. Więc jak cały wyjazd stał się tak bardzo realny, to ani chwili się nie zastanawialiśmy i wykupiliśmy pakiety startowe. Bieg jest 5 grudnia, w sobotę. Startuje o 5 rano, ponieważ w dzień jest 30 stopni w cieniu (to średnia temperatura), a woda ma 27 stopni. Więc nie dziwcie się, że ostatnio często biegam na siłowni, jakoś muszę przyzwyczaić organizm do tych upałów.

reggae_marathon_1

To raczej kameralny bieg, nie startuje tam dużo osób. Typowo turystyczna impreza. Jednak, żeby stanąć na podium trzeba naprawdę dość szybko pobiec. Biorąc pod uwagę panujące upały i często dość mocny wiatr, walka o czas w granicy 2:32 – 2:35 może być naprawdę wyzwaniem. Bo jedziemy wypocząć, ale ścigania to ja sobie odmówić nie potrafię. Na szczęście trasa jest płaska jak stół, jest certyfikowana a na mecie rozdają kokosy zamiast wody. Myślę, że będzie to nasza biegowa przygoda życia i już nie mogę się doczekać startu. Nawet reggae zacząłem słuchać. Ale tutaj nic się nie zmienia, dalej nie lubię :)

Masaż po biegu :D
Masaż po biegu :D

W związku z tym maratonem musiałem zmienić trochę plany treningowe. Tak naprawdę przygotowania do nowego sezonu rozpocznę zaraz po zakończeniu tego biegu. W tej chwili, żeby wejść w rytm biegowy, zrobiłem dwa tygodnie z dużą objętością. Starałem się trochę rozruszać nogi na szybkich odcinkach, ale zupełnie mi to nie szło. Ratowałem się bieżnią mechaniczną, gdzie uciekająca taśma wymuszała na mnie trzymanie tempa. Zrzuciłem trochę kilogramów i wczoraj zrobiłem mały test, gdzie jestem i na co mogę w ogóle liczyć. Biegałem na Agrykoli, na bieżni. Zrobiłem 15 km po 3:30 min/km. Nie jest źle. Nie było może jakiejś lekkości, kończyłem bardzo mocno zmęczony, ale przed biegiem cieszyłbym się z 10 kilometrów w tym tempie. Teraz pozostaje odpocząć, zrobić jeszcze dwa treningi na „przedmuchanie” płuc i rozruszanie kości. I Jamajko, przybywamy.

Zamiast wody
Zamiast wody

Przy okazji tego maratonu muszę wspomnieć o AdgarFit, bo to dzięki nim ten wyjazd jest możliwy. Wiadomo, że przelot, hotel i pakiet na takim maratonie sporo kosztuje i sami nie moglibyśmy sobie pozwolić na spełnienie tego biegowego marzenia. Cieszy nas, że ktoś nas wypatrzył, docenia naszą ciężką pracę i pomaga w realizowaniu kolejnych celów. Dziękuję! I zapraszam na wspólne treningi prowadzone przeze mnie i Kasię oraz realizowane przez AdgarFit.

Treningi zawsze we wtorki i czwartki o 18:00 i soboty 9:30. Aleje Jerozolimskie 181B przy SportGuru.
Treningi zawsze we wtorki i czwartki o 18:00 i soboty 9:30. Aleje Jerozolimskie 181B przy SportGuru.

I na sam koniec. W tej chwili nie planowałem jeszcze zwiedzania, nie miałem czasu. Do soboty 5 grudnia jestem w Negril, tam startuje maraton. Później mam około 6 dni na zwiedzanie. I tutaj pytanie do osób, które były albo coś wiedzą :) Co warto zobaczyć, gdzie warto jechać, czym jechać, gdzie spać, czego nie przegapić? Ogólnie wszystkie uwagi mile widziane. Musimy to jakoś zaplanować. Dzięki za wszelkie podpowiedzi i miłego dnia!

Profil trasy, PŁASKO!
Profil trasy, PŁASKO!
A wzdłuż tej trasy prowadzi trasa biegu, 7 mile beach :)
A wzdłuż tej trasy prowadzi trasa biegu, 7 mile beach :)

More from Bartosz Olszewski

W czym warto pobiegać w 2014?

Postanowiłem przejrzeć sobie ciekawe buty biegowe, w których chętnie bym pobiegał w...
Read More