Prezent dla biegacza na ostatnią chwilę

Wszyscy piszą o prezentach. Stwierdziłem, że w sobotni poranek po imprezie i tak nic ambitniejszego nie wymyślę, a może komuś uratuję życie :) A więc jaki prezent kupić biegaczowi na ostatnią chwilę? Zaczynamy małe zestawienie.

Po pierwsze jak nie masz jeszcze prezentów to współczuję, naprawdę. To co się dzieje w ten weekend w sklepach to istna masakra. Ale może znajdziesz poniżej coś ciekawego, pojedziesz, kupisz i uciekniesz. W końcu lepiej z rodziną ubierać choinkę, niż stać godzinami w kolejce.

1) Jak nie wiesz co kupić, nie wiesz co biegacz posiada, a czego nie, kup mu bon do sklepu. Poważnie, teraz większość sklepów je oferuje. Moim zdaniem to dobry pomysł. Nie ma opcji, że nie trafiliśmy, kupiliśmy drugi raz to samo itd. Bon to koło ratunkowe z którego warto skorzystać.

2) Książka o bieganiu. W ogóle jestem dużym zwolennikiem kupowania książek pod choinkę. Raz, że nie trzeba się całymi dniami głowić co kupić. Dwa, że nie wydamy fortuny. Trzy, książka to prezent ambitny. Większość czyta ich mało albo wcale, więc święta to dobra okazja, żeby trochę podreperować te statystyki. A jaką książkę? Wybór jest w tej chwili duży. Jak jest entuzjastą treningów to kup mu coś o treningu. Jak lubi triathlon to też coś znajdziesz. Są opowieści o biegaczach ultra, książki biograficzne o zawodnikach. Radzę iść do sklepu biegowego a na pewno coś doradzą.

3) Czapka albo rękawiczki. Albo zestaw. O dziwo moim zdaniem to zawsze będzie trafiony prezent. Po pierwsze idzie zimno. Nawet jak mamy już jakiś zestaw, to w moim przypadku rękawiczek i czapek nigdy za mało. W końcu mogę zapomnieć czegoś wyprać. Mogę potrzebować dwóch par rękawiczek. Nie mówiąc o tym, że jak małe dzieci ciągle gubimy zarówno jedno jak i drugie. Polecam coś na zimę i odpornego na wiatr. Na pewno biegacz się ucieszy.

4) Skarpety! Wiem, że to niby oklepany prezent i wszyscy się z niego śmieją, ale nie dla biegacza. Tylko, żeby to było dobre skarpety do biegania. Tych nigdy za wiele, a normalnie szkoda wydać kasę na coś takiego jak skarpetki. Tak naprawdę mało z nas ma jakieś dobre pary. Takie skarpety kosztują pewnie ok 40 – 50 zł i nie mówię tu o kompresji. Tylko nie kupujcie stopek (to chyba nazwa na takie krótkie skarpety :) ). Jest zimno, niech ta skarpeta zakrywa ścięgno Achillesa.

5) Słuchawki do biegania. Jeżeli biegacz biega z muzyką to można kupić mu dobre słuchawki. Już jest trochę przeznaczonych do sportu, nie wypadających z uszu i przede wszystkim z dobrą jakością muzyki. Ale tutaj potrzebny jest już mały wywiad. Nigdy nie wiadomo, czy osoba obdarowywana nie ma już najnowszego, wypasionego modelu słuchawek.

I to będzie koniec zestawienia. Z resztą przedmiotów raczej bym uważał. Wszelkiego rodzaju ubranie i buty to często sprawa indywidualna. Można nie trafić z prezentem. Tak samo w przypadku drogich gadżetów, takich jak np. pulsometr. Często mamy coś upatrzonego i niby prezent fajny, ale biegacz mógł marzyć całymi nocami o czymś innym. Jest też opcja, że bardzo dobrze znasz osobę, którą obdarowywujesz. Wtedy możesz rozwinąć wodze fantazji. Ja np. kiedyś dostałem plakaty sprowadzone z USA przedstawiające fragmenty trafy Boston Marathon z napisem „hell and back 26.2 miles”. Wydawać by się mogło, że to jakieś tam plakaty, a dla mnie to był genialny prezent, który wisi teraz w przedpokoju. I codziennie zakładając buty podziwiam Heartbreak Hill :)

Mam nadzieje, że komuś pomogłem. A jak nie to może pomogę za rok. Powodzenia i życzę udanych zakupów!

More from Bartosz Olszewski

Garmin Fenix 3, Epix, Vivoactive – nowości na 2015 rok

Garmin przygotował dla biegaczy zestaw nowości na wiosnę 2015 roku. Jak widać,...
Read More