Poniżej 2 godzin w maratonie – kwestia pięciu lat?

Poniżej 2 godzin

Sagi z łamaniem magicznej bariery dwóch godzin w maratonie ciąg dalszy. Był czas, kiedy wszyscy dyskutowali, czy to możliwe. Czas, kiedy wszyscy się zastanawiali, kiedy to się stanie. Później Mo Farah i jego buty, które miały go ponieść po 1:59 na mecie. Pisałem o tym i ja. A teraz powstał projekt. Sub-2:00 Marathon Project.

Projekt jest o tyle ciekawy, że wzięli się za niego najlepsi fachowcy w swoich dziedzinach. Ogólnie chodzi o to, żeby odnaleźć najbardziej perspektywicznego zawodnika. Później przez pięć lat zadbać o jego idealny trening, odżywianie, regenerację. Słowem, zadbać o to, żeby miał wszystko i był w stanie w 100% poświęcić się treningowi, optymalnemu treningowi.

I tak za cały projekt odpowiada profesor Yannis Pitsiladis z Uniwersytetu Brighton. W projekcie uczestniczy również dietetyk sportowy Asker Jeukendrup, który pracował między innymi dla Gatorade. No i w końcu w to wszystko ma być wmieszany Jos Hermens, agent sportowy takich zawodników jak Haile Gebrselassie i Kenenisa Bekele. Projekt dopiero ruszył (17 grudnia), wszystkie szczegóły nie są jeszcze znane. Pytanie, czy to ma szansę wypalić?

sub2marathon_2

Moim zdaniem nie. Fajnie to marketingowo wygląda. Na pewno się sprzeda i prawdopodobnie pozyska sponsorów. Możliwe, że w procesie „produkcji” maratończyka na <2:00 w maratonie, osobom pracującym nad projektem uda się pozyskać informacje, które przydadzą się do rozwoju wiedzy o bieganiu długodystansowym. Możliwe, że poznamy dużo ciekawostek. W sumie to można by było z tego zrobić taki biegowy Reality Show :)

Ale ja dalej twardo trzymam się swojego zdania i żaden projekt nie skłoni mnie do jego zmiany. Złamanie magicznej bariery dwóch godzin na dystansie 42 kilometrów i 195 metrów wydaje mi się w tej chwili nierealne. Między obecnym rekordem a tym czasem jest przepaść. Ja wiem, że to wygląda na tylko niecałe trzy minuty. Ale to są aż trzy minuty! To KILOMETR!!!

Życzę projektowi jak najlepiej, mam nadzieję, że fajnie to wyjdzie. Ale nie wierzę w jego powodzenia. Mam nadzieje tylko, że naprawdę znajdą i wyszkolą wybitnego biegacza. Pytanie skąd będzie. Z Kenii czy z Etiopii? :)

More from Bartosz Olszewski

Dean Karnazes „Ultramaratończyk” – recenzja

Już czytając tą książkę wiedziałem, że będę miał olbrzymie problemy, żeby napisać...
Read More