Półmaraton Warszawski 2014 – strategia na bieg

półmaraton warszawski 2014

Już za trzy dni startuje Półmaraton Warszawski 2014. Największy w Polsce i jeden z największych półmaratonów w Europie. Chyba warto coś o nim napisać przed startem. Ja od dziś zaczynam mocno koncentrować się na starcie. I wam też to radzę. A nic tak nie motywuje jak prześledzenie trasy, zaplanowanie strategii i wizualizacja sukcesu. Zaczynamy od godzin porannych.

Lepiej dostać się na start za pomocą komunikacji miejskiej. Przed startem drogi są już zamknięte, parkowanie może nas kosztować sporo nerwów i niepotrzebnego stresu. Jednak jak się zdecydujecie, to miejsc można szukać na Saskiej Kępie. Powinno się coś znaleźć. Zarówno Półmaraton jak i Maraton Warszawski są znakomicie zorganizowane, więc z niczym nie powinno być problemu. Depozyty, ubikacje, strefy są na najwyższym poziomie. Proszę ustawcie się na starcie według przyznanych stref i startujcie według wytycznych, żeby nie było później nieporozumień jakie zdarzały się w poprzednich latach.

[youtube height=”380″ width=”640″]https://www.youtube.com/watch?v=RgQBe4H5_ss[/youtube]

 

Trasa jest szybka. Drogi szerokie, asfalt równy. Jedynym, ale za to sporym problemem jest podbieg pod Agrykolę. Ale po kolei. Start to Most Poniatowskiego. Później piękny fragment trasy. Pierwsze 7 km jest prawie zupełnie płaska (moim zdaniem profil trasy oszukuje, pewnie zakłada start z poziomy Wisły :) ). Aleje Jerozolimskie, Marszałkowska, Królewska, Krakowskie Przedmieście, Stare Miasto. Dobiegamy do Konwiktorskiej i ok 7 km zaczynamy zbieg nad Wisłę. Ma prawie kilometr długości. Radzę tam nie szaleć! To dopiero 1/3 trasy, oszczędzajcie nogi. To czas, żeby odsapnąć, złapać głębszy oddech, uspokoić organizm i ruszyć w dalszą drogę.

Teraz czekają nas 4 km prosto wzdłuż Wisły. Wybrzeże Gdańskie a później Czerniakowska. Ja zawsze lubiłem ten fragment. Idealnie płaski, nic nie przeszkadza. Przeważnie wiało też w plecy. Jedyne co nam pozostaje to skupić się na tempie. W tym roku wraca tunel na Wisłostradzie. Na końcu czeka nas lekki podbieg, ale to nic wielkiego.

profil_pw_2014

Między 12 a 16 km czeka nas trochę biegu osiedlowymi ulicami i prosta przez Łazienki Królewskie. Piękna Aleja Hopfera, gratka dla fanów pięknych tras biegowych. Ale mnie osobiście te fragmenty trochę męczą. Zobaczymy jak będzie w tym roku. W każdym razie odcinek w Łazienkach to fragment, gdzie pewnie większość z Was będzie przeżywała pierwsze kryzysy. I tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa.

mapa_trasy_pw_2014

Podbieg na Agrykolę. To fragment trasy, który weryfikuje wszystko. Tutaj dla jednych kończy się walka o życiówki i wymarzone miejsca, a dla drugich zdobycie szczytu tej góry w dobrym stanie oznacza już niemal końcowy sukces. Jaka jest strategia na ten podbieg? Nie ścigajcie się na niej. Spokojnie, możecie tam stracić. Ważne, żeby na górze wejść w swój rytm i trzymać tempo do mety. Jak zakwasicie się na podbiegu to zawody dla was już się skończą. Ostatni prawie 5 km pokonacie z opuszczonymi głowami.

Oczywiście nie zakładamy porażki, więc w pełni sił ruszamy Alejami Ujazdowskimi. Prosto, płasko i w prawo na Most Poniatowskiego. Na moście lekkie podbiegi i zbiegi, ale to cały czas płaski odcinek trasy. Ok. 19 km zbiegamy z mostu ślimakiem i już powoli witamy się z gąską :) Jeszcze zaciskamy zęby, szybka pętla w koło Narodowego i META!

I to wszystko, trasa Półmaratonu Warszawskiego nie należy do skomplikowanych. Moim zdaniem kluczowy jest fragment między 13 km a końcem podbiegu na Agrykolę. To tam wszystko powinno się rozegrać. Jeżeli już wcześniej będziemy mieli problemy, to znaczy, że przeszarżowaliśmy i z dobrego wyniku nici.

pogoda_pw_2014

Jeżeli chodzi o pogodę, to jak narazie zapowiada się bardzo ładnie. Temperatura niemal optymalna. Wiatr też niemal niezauważalny. Tylko kierunek kiepski. Ale to się co chwila zmienia. Może w dniu biegu powieje z północy i pomoże biegaczom na Wisłostradzie?

Mam nadzieje, że komuś pomogłem. Pamiętajcie, teraz jest już czas odpoczynku. Więc spokojnie koncentrujcie się na biegu. Do zobaczenia na targach i po biegu. Przed biegiem nie podchodźcie, bo gryzę :D

PS – nie zapomnijcie o zmianie czasu na letni!!!

  • Karol

    Od PS powinieneś zacząć;) co po parkowaniu jeśli przyjedziemy godzinę za późno?
    poza tym kiedy czytałem wyraźnie poczułem adrenalinę, więc chyba też czuję już nastrój :)

    • WarszawskiBiegacz

      Adrenalina musi wylewać się uszami :)

  • Filip

    „Pierwsze 7 km jest prawie zupełnie płaska (moim zdaniem profil trasy oszukuje, pewnie zakłada start z poziomy Wisły :) ).”

    Tam jednak jest troszkę pod górkę. Można sprawdzić np. na geocontext.org.
    Przy przejściu trasy przez Wisłę i nad jezdniami Wisłostrady jest jednak dość znaczna różnica poziomów: http://www.geocontext.org/publ/2010/04/profiler/pl/?topo_ha=20140322853127070

    Pierwsze
    7 km jest prawie zupełnie płaska (moim zdaniem profil trasy oszukuje,
    pewnie zakłada start z poziomy Wisły :) ). – See more at:
    http://warszawskibiegacz.pl/polmaraton-warszawski-2014-strategia-bieg/#sthash.DXOhPF41.dpuf

    • WarszawskiBiegacz

      Ale start jest raczej z połowy mostu i jest nawet lakko w dół. Naprawdę w odczuciu jest to płaski odcinek, może z jednym podbiegiem z przewyższeniem 2 metry :)

    • http://mrapp.pl/ Marcin Hinz

      Mi pierwszy 14 km wydawało się cały czas z górki. :P

    • WarszawskiBiegacz

      Hehe, aż tak wesoło nie było. Miałeś formę :)

    • http://mrapp.pl/ Marcin Hinz

      No nastawienie było bardzo optymistyczne. W ogóle dzięki za ten wpis. Na Agrykoli o nim pomyślałem. Nawet zacytowałem w swoim podsumowaniu :) http://ironfactory.pl/2014/04/9-pzu-polmaraton-warszawski/

    • WarszawskiBiegacz

      Hehe, nie ma problemu. Przed Maratonem Warszawskim chyba puszczę podobny ;)

  • Krzysiek

    Warto też pamiętać, że w nocy z sobotę na niedzielę (z 29.03. na 30.03) przyspieszamy zegary o 1h.
    Szkoda, że na samym biegu nie można tak łatwo „urwać” 1h :)
    (no, chociażby 10min)…

    • WarszawskiBiegacz

      Hehe, na końcu o tym przypominam. Najwyżej czas netto będzie się różnił o godzinę od brutto, ale lepiej nie zaspać :)

  • pasza

    W zeszłym roku dostałem mandacik za parkowanie na zakazie przy Finlandzkiej chyba pod Kebabem (i cały łańcuszek biegaczy), ale nawet się nie wnerwiłem specjalnie, bo jednak zimnawo było ;)

    • WarszawskiBiegacz

      Hehe, ja tam głębiej wjechałem :)

  • Pingback: 9 PZU Półmaraton Warszawski | IronFactory.pl()