Podsumowanie tygodnia 2014.03.31 – 2014.04.06

podsumowanie tygodnia

To był naprawdę dobry tydzień. Bardzo trudny do zaplanowania, bo jak biegać tydzień po półmaratonie, kiedy zaraz czeka na nas maraton? To okres, kiedy powinniśmy robić jeszcze bardzo ciężki trening, a przecież trzeba się zregenerować po biegu. Po kilku konsultacjach (pozdrowienia dla Huberta i dzięki za radę), zdecydowałem się zrobić duży kilometraż, ale nie biegać do weekendu żadnych akcentów. Mi to pasowało, ja się świetnie czuję na dużej objętości kiedy nie muszę robić ciężkich treningów. I taki był ten tydzień, długi i spokojny. Ale po kolei. Moje kolejne podsumowanie tygodnia:

1) Poniedziałek

Wieczorem zrobiłem na Agrykoli 13 km roztruchtania. Oj, nie było łatwo. Nogi ostro dostały na tej połówce. Męczyłem się bardzo, ale jednocześnie biegłem bardzo powoli i rozsądnie, żeby w żaden sposób nie pogorszyć sprawy a jedynie przyspieszyć trochę regenerację. Po biegu pojechałem na Warszawiankę na odnowę. Posiedziałem dwa razy w studni lodowej. Później łóżko i sen i byłem gotowy na 6 dni dobrego biegania.

agrykola_podbieg

2) Wtorek

Rano 15 km lekko. Wieczorem 18 km lekko. Chciałbym coś jeszcze napisać o tym dniu, ale nie ma za bardzo co. Może tyle, że o dziwo biegało mi się bardzo dobrze, dość lekko. Cały czas trochę czworogłowe bolały, ale i tak byłem zdziwiony dyspozycją.

3) Środa

Kopia wtorku. Rano ok. 15 km, wieczorem ok. 18 km w tym przebieżki. 10 razy po 100 metrów. Bardzo lekko i płynnie. Wręcz leciałem, co mi się rzadko zdarza. Było coraz lepiej, naprawdę szybko się regenerowałem.

4) Czwartek

Rano nie chciało mi się wstawać, miałem mega lenia. Więc obiecałem sobie, że wieczorem zrobię dość długi bieg w Lasku Bielańskim. Zacząłem dość wolno. Wyszło 28 km, ale na tyle dobrze zaczęło mi się biec, że postanowiłem zrobić 3 x 3 km trochę szybciej. Było to 3:50 – 4:00, tak, żeby trochę rozruszać nogę i płuca, ale ich nie zmęczyć.

bahamas_bieganie

5) Piątek

Jakieś 15 km lekko a do tego jeszcze ok. 3 km roztruchtania z kumplem, z którym kiedyś graliśmy w kosza. Nie mogło zabraknąć kosza w tle i blokowisk. Ehhh, to były czasy. Żałuje, że nie mam już czasu trochę pograć. Chociaż teraz pewnie bym nie miał siły dorzucić do kosza zza linii za trzy pkt.

6) Sobota

Pora zacząć trening. Takiej jednostki jeszcze nie robiłem. Ponieważ strasznie brakowało mi obiegania na tempach startowych do półmaratonu, zrobiłem 14 x 1km po 3:20 na przerwie ok. 2 minuty. Cały trening na kanałku na Agrykoli. Trochę wiało, Po 10 kilometrach już się jednak trochę zmęczyłem, ale do końca tempo trzymałem. Co prawda trochę zwolniłem, ale ogólnie wszystko w czasach 3:18 – 3:21. Jestem bardzo zadowolony. Pomimo, że nie znoszę takich treningów, to wiem, że muszę je robić. W końcu trzeba pracować nad tym, w czym jest się najsłabszym. Przy okazji dziękuję za doping! :)

podsumowanie tygodnia

Wieczorem jeszcze wyszedłem na 8 km lekkiego truchtu. O dziwo biegło mi się bardzo lekko i szybko, więc po raz kolejny w tym tygodniu mocno się hamowałem, żeby to była regeneracja.

7) Niedziela

Przyszedł czas na wybieganie. 35 km, narastające tempo, ale bez wariowania. Zacząłem z bratem po ok. 3:55 – 4:00 i tak 20 kilometrów. Później przyspieszałem stopniowo aż do 3:40. Dobrze mi się biegło, nawet przez chwile nie czułem jakiegoś mocnego dyskomfortu. Byłem mocno zmęczony, brakowało mi trochę paliwa od 25 kilometra, ale mimo wszystko do samego końca bardzo ładnie i szybko. Ostatni kilometr w 3:30, tak dla sprawdzenia :)

podsumowanie_20140406

8) Podsumowanie

Łącznie zrobiłem ok. 200 km. I o dziwo, przyszło mi to tak lekko, że jestem w lekkim szoku. Ale to pokazuje, że jak bardzo skupimy się na regeneracji, dobrze dobierzemy bodźce i nie będziemy za bardzo przeginali, to nawet tak duży przebieg nie jest jakiś zabójczy. Do maratonu jeszcze 3 tygodnie. Trzeba kombinować dalej. W tym tygodniu mocno schodzę z kilometrów. Czas odpoczywać, trochę pewnie popracuję nad szybkością. Może jakaś dycha na zawodach w sobotę? Czas pokaże.

More from Bartosz Olszewski

Okres startowy po maratonie. Jak optymalnie trenować?

Obecnie mamy okres, w którym wiele osób szykowało się do maratonu lub półmaratonu....
Read More