Nike Zoom Streak 5 – recenzja

nike zoom streak 5

Umarł król, niech żyje król. Tyle wystarczy, żeby zrecenzować but startowy Nike Zoom Streak 5. Po fenomenalnym modelu 3 przyszedł trochę gorszy w wersji 4. Osobiście nie byłem jego wielkim fanem i czekałem z niecierpliwością na nową odsłonę buta, który wygrywał największe maratony na świecie. I nie zawiodłem się. Nike Zoom Streak 5 to but niemal idealny!

Pierwsze wrażenie

Powiem szczerze, z wyglądu średnie. To jedyna rzecz, która mi się nie podoba w tym bucie, jego wygląd. A raczej to, że tak bardzo stara się przypominać korki piłkarskie. Znaczek Swoosh powędrował gdzieś do przodu. Buty w kolorze różowym (jeżeli ktoś mi powie, że to jest jakiś inny kolor, to niech zrozumie, że dla 90% mężczyzn to jest różowy :) ). No ale cóż, nie ważne jak wygląda, ważne jak się w nim biega.

zdjęcie 2 (1)

Jeżeli chodzi o zmiany w stosunku do modeli 3 i 4. Znikają sztywne umocnienia z przodu cholewki. Całe szczęście, bo bałem się, że Nike będzie kontynuowało ten błąd z modelu 4. Więc mamy bardzo miękką cholewkę, szczególnie z przodu. Nic nas nie ogranicza. Można powiedzieć, że wracamy do modelu 3. Jest trochę innym materiał, ten jest jakby bardziej miękki, wykonany z meshu, przyjemniejszy w dotyku. Nie ma już takiej klasycznej siateczki.

Przy sznurowaniu but opina się idealnie na stopie w czym pomaga mu technologia Flywire (to te cienkie nitki, które oplatają nam stopę). Został zmieniony też język. Jeżeli ktoś narzekał na ten śmieszny kawałek materiału z modelu 3, to teraz na pewno będzie zadowolony. Obecnie jest szerszy i niesamowicie komfortowy. Do tego standardowo z tyłu mamy usztywniony zapiętek i trochę miękkiego materiału w koło kostki. Waga? 200 gramów. Jak na but, w którym niesamowicie komfortowo można biegać maratony, to naprawdę całkiem nieźle. Szczególnie, że mamy tutaj dość sporo amortyzacji pod piętą i wzmocnienia podeszwy w postaci gumy węglowej. Wracając jeszcze do amortyzacji. Jest to oczywiście Nike Zoom, dla mnie dalej najlepsza amortyzacja jaką stosuje się w butach do biegania.

zdjęcie 3 (1)

Bieganie

Za bardzo się nie będę rozpisywał. But jest znakomity. Pierwszy trening, jaki w nim robiłem, to interwały. Łącznie prawie 18 km. Na nodze nie miałem nawet zaczerwienienia. Biega się niesamowicie komfortowo. Dynamicznie. Cały czas mamy jednak ochronę w postacie amortyzacji Zoom, ale but przy przyspieszeniu staje się bardzo agresywny i zapewnia odpowiednią dynamikę biegu.

Zrobiłem jeszcze kilka treningów interwałowych i zabrałem je na drugi zakres. 24 kilometry poniżej 4:00 min/km. Ponownie idealnie. But jest jak przyklejony do stopy. Nic się nie przesuwa, nic nie uwiera. Z ciekawych rzeczy, jakie zauważyłem w tym bucie, można wymienić wkładki przymocowana na małe rzepy. Dzięki temu nie ma opcji, żeby się nam przesuwały podczas biegu. W tej chwili mam w nich przebiegnięte ok. 200 km. Z czego połowa to bardzo szybkie kilometry, od 3:00 do 3:50 min/km. I każdy z nich biegło mi się komfortowo a but idealnie sprawdzał się przy takim szybkim bieganiu.

zdjęcie 4 (2)

Zoom Streak 3 vs Zoom Streak 5

Ludzie mnie pytają, który jest lepszy. To trudne pytanie, bo po tych 200 kilometrach mogę powiedzieć, że to zależy od biegacza. Moim zdaniem 90% osób będzie bardziej zadowolona z nowego modelu. Jest wygodniejszy. Praktycznie nie powiela błędów, na które narzekali użytkownicy Zoom Streak 3. Ale co dla jednych jest wadą, dla innych jest zaletą. Ja jestem w tych 10%, dla mnie dalej jest to model kultowy i najlepsza startówka z jaką miałem do czynienia. Wolę model 3 bo mogę go mocniej zacisnąć na stopie. Wolę go, bo ma język jak kawałek szmatki. Właśnie te rzeczy przeszkadzały biegaczom i zostało to poprawione. Ja uwielbiałem ten minimalizm. W tej chwili Nike Zoom Streak 5 jest w mojej ocenie najlepszą starówką. Ale jak znajdę gdzieś na wyprzedażach model 3 to pewnie kupię sobie jedną parę na jakiś maraton :)

zdjęcie 5 (1)

Podsumowanie

Lubicie serię filmów Rocky? Ja uwielbiam, znam ją na pamięć. Mogę powiedzieć, że Nike Zoom Streak 3 to taki Rocky 1. Fenomenalny, bez fajerwerków. Genialny but, który w 100% spełnia swoje zadania, jakim jest najszybsze przemieszczanie się z punktu A do B przy zachowaniu maksymalnie dużej dawki komfortu. Model 4 to taki Rocku 3, zapomnijmy o nim. I przychodzi Nike Zoom Streak 5, czyli Rocky 4. To znakomita cześć, trochę więcej w niej fajerwerków, trochę lepiej odbierana i chętniej oglądana (bo kto nie lubi pojedynków z Ivanem Drago), ale jednak to jedynka była i na zawsze będzie prawdziwym Rocky! I tak samo jest z tymi butami. Mamy w tej chwili fenomenalny Nike Zoom Streak 5, który na pewno udał się producentowi i może być dumny z tego buta. Ale jednak sentyment do trójki pozostał :) No i mam nadzieję, że nie będę musiał porównywać modelu 6 z kolejnymi częściami serii filmów o bokserze w Philadelphi :)

[list type=”check”] ZALETY:

  • Amortyzacja
  • Duża dynamika
  • Niesamowita wygoda
  • Wszystko inne! :)
[/list]
[list type=”check”] WADY:

  • To nie jest Zoom Streak 3 :)
  • Wygląd?
[/list]

5) Informacje końcowe i przeznaczenie

Informacje o bucie:
Firma: Nike
Model: Zoom Streak 5
Typ: Neutralne
Przeznaczenie: Startowe
Waga: 200 gramów
Cena: 429 zł
Dla kogo?
Dla kogoś kto szuka dobrze amortyzowanego buta startowego, w którym będzie mógł wystartować zarówno na dystansie 5 km jak i w maratonie.

More from Bartosz Olszewski

10 tekstów, na które NIE wolno podrywać biegaczki

Ok, mamy dziś walentynki, światowy dzień zakochanych. Jedni go lubią, drudzy mniej....
Read More