Nie jest łatwo być wystawcą

Wczoraj miałem przyjemność reprezentować Maraton Warszawski na targach Expo przed maratonem w Pradze. Po pierwsze, nie wiedziałem, że to taka ciężka praca. Jestem skonany :) Po drugi, targi w Pradze naprawdę robią wrażenie!

Jeżeli myślicie, że wystarczy przyjść i się uśmiechać to jesteście w błędzie. Na początek trzeba zabrać ze sobą materiały. A my mieliśmy ich ok 50 kg! Pięknie obrazuje to poniższe zdjęcie.

DSC03205

Ale jak już dotarliśmy na miejsce, rozłożyliśmy sprzęt, to nasze stoisko cieszyło się bardzo dużym powodzeniem. Po pierwsze, wydaje mi się, że Polacy cieszą się jednak sympatią. Po drugie miałem za partnera najlepszego naganiacza w postaci Karoliny. Nikogo nie przepuściła bez kilku ulotek i opowieści o Maratonie Warszawskim.

10256788_310431535781187_7082064452114045144_o

A później przekonałem się z czym trzeba się liczyć będąc takim wystawcą. Po pierwsze, mnóstwo ludzi przychodzi się najeść. Więc jak elegancki pan po raz 10 przechodzi obok i łapie lizaka albo krówkę to trzeba już z daleka go wypatrzyć i chować :) Po drugie ludzie mają lepkie ręce. Medali trzeba pilnować jak skarbów, bo o dziwo ich kolekcjonowanie jest wielce popularne. A, że się nie biegło, to można gwizdnąć. No i po trzecie trafiają się gaduły. Ci są najgorsi. Potrafią stać i gadać godzinę. Nawet jak jedyny język jaki znają to czeski. To im nie przeszkadza, myślę, że ich rozumiemy :) Najlepszy był pan z USA, który nie opuszczał nas przez prawie 2 godziny. Na szczęście był bardzo miły i był fanem NBA. Poza tym mieszkał w Polsce kiedyś i jest fanem pikli. Ale tylko tych słonych. Nie lubi mieszkać w Czechach, bo tutaj mają tylko słodkie. I takich właśnie historii się dowiadujecie. No i nie muszę mówić o tym, że trzeba 10 godzin stać. A wiecie czym dla biegacza jest stanie w miejscu…

IMG_1705

Ale poza tym to bardzo fajna sprawa. Można poznać wiele ciekawych osób. Prawdę mówiąc, ja obracałem się przede wszystkim wśród Włochów. Bardzo mili ludzie. Mam już zaproszenie na kilka biegów, myślę, że z jakiegoś skorzystam. Są też wystawcy z Niemiec, Szwajcarii, Holandii. Ale oni są mniej otwarci, a Włosi od razu by Cię winem częstowali :) Po biegu byliśmy jeszcze zaproszeni na uroczystą kolację z dyrektorem biegu. Tam również spotkał nas bardzo miły akcent, ponieważ Pan Henryk Paskal, Dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Biegów i jednocześnie organizator półmaratnu w Pile, wręczał nagrodę dyrektorowi biegu w Pradze.

IMG_1731

A na koniec już tylko pyszne jedzenie i rewelacyjny tort :)

IMG_1726

O samych targach napiszę następnym razem. Są naprawdę bardzo duże. Jest sporo ciekawych wystawców. Są nowości, których jeszcze nie widziałem. Firmy o których nie słyszałem. Jest tego naprawdę wiele i w przeciwieństwie do polskich targów, żele i przeceny nie są główną atrakcję Expo. A dziś na pewno będzie dużo więcej ludzi i wystawcy będę już działali na maksymalnych obrotach.

Zamieszczam kilka zdjęć z samych targów. Ale myślę, że jeszcze ze dwa wpisy się pojawią. Jest o czym pisać.

DSC03232

DSC03233

DSC03238

DSC03239

DSC03241

DSC03242

DSC03243

IMG_1696

IMG_1702

 

IMG_1706

More from Bartosz Olszewski

Automatyzm treningowy

Ostatnio przeglądałem trochę swoje zapiski treningowe i zastanawiałem się, co sprawiało, że...
Read More