Zawodowiec, amator, profesjonalista itd. Kto jest kim?

Kto jest kim

No właśnie, to jeden z moich ulubionych tematów. Kategoryzacja biegaczy. Kto jest kim? Czym się różni zawodowiec od amatora. A może to już ambitny amator, albo profesjonalista. Ale profesjonalista amator? A może zawodowiec, ale mało profesjonalny? Szczerze, śmieszą mnie te podziały i już tłumaczę dlaczego.

Nie da się jasno podzielić w ten sposób biegaczy. Nie ma wyznaczonych granic, każdy może inaczej widzieć te granice i inaczej kategoryzować biegaczy. Dla mnie jedyny podział, według definicji, to zawodowy biegacz i reszta. Zawodowy, czyli taki, który żyje z biegania. Dla którego jest to praca i źródło utrzymania. Ale z drugiej strony nasi czołowi biegacze są wojskowymi. Więc czy dalej są zawodowcami? :)

Czas

Jeszcze głupszy podział to patrzenie na czasy. Ponieważ ktoś biega 10 km w 40 minut to na pewno jest ambitnym amatorem. A taki maratończyk z życiówką 2:40 to już profesjonalista. Tylko czym jest ten profesjonalizm? I co odróżnia ambitnego amatora od tego mało ambitnego? Czy ktoś kto zaczyna biegać, powiedzmy, że walczy z nadwagą, ale robi to regularnie z wielką zawziętością, nie jest ambitny? Czy musi o tym świadczyć czas na mecie? Na pewno nie. Tym bardziej śmieszy mnie jak ktoś nazywa mnie zawodowcem.

zawodowiec_amator_2

Ilość treningów

Inni patrzą na to jeszcze z innej strony. O naszej przynależności ma świadczyć ilość treningów w tygodniu. Albo objętość. Ale to oczywiście też jest kompletnie bez sensu. Znam dziesiątki osób biegających codziennie, dla których bieganie to czysta radość i nic więcej. Biegają na stałym poziomie, nie mają celu w tym, żeby się poprawić. Inni biegają 3, 4 razy w tygodniu. Ale robią ciężkie akcenty. Kombinują z treningiem, dietą, regeneracją. Chcą urwać kolejne sekundy z życiówki. Znam też osoby biegające grubo ponad 100 km w tygodniu. Wszystkie w jednakowym, równym, wolnym tempie. Inni biegają 60 km. Połowa szybko, a nawet bardzo szybko. Nie będę kontynuował przykładów, ale jak widać, kategoryzowanie w ten sposób też jest dalekie od ideału.

Trening uzupełniający

To może jeszcze weźmy na warsztat wszystko co otacza bieganie. Mówi się, że osoby wykonujące dużo ćwiczeń uzupełniających, dbające o dietę i regenerację to profesjonaliści. A Ci co tylko biegają to amatorzy. Ale kurcze, szczerze, ja złamałem 3h w maratonie nie robiąc nic poza bieganie. No może poza robieniem klaty na siłowni i graniem w kosza. Ale chyba mi to nie pomagało w bieganiu… Więc obalam kolejny podział.

zawodowiec_amator_3

Ciąg dalszy nastąpi…

Może zastanawiacie się, skąd taki wpis. Ostatnio w komentarzach pod wpisem dotyczącym wspierania polskich zawodników: Apel do organizatorów biegów w Polsce, wyczytałem dużo, zdecydowanie za dużo komentarzy, że biegi masowe powinny być tylko dla amatorów. Co więcej, według osób komentujących to nie są biegi masowe, to są biegi amatorskie… Ciekawe, bardzo ciekawe. To będzie temat kolejnego wpisu, a ten to taki wstęp.

Podsumowanie

Bo pamiętajcie, biegaczy nie da się podzielić. Próba kategoryzowania jest śmieszna. Więc na siłę nie starajmy się określać mianem ambitnego amatora, profesjonalisty, zawodowca lub jakkolwiek inaczej. Wszyscy jesteśmy biegaczami. I chyba takie określenie jest najbardziej trafne. BIEGACZ.

More from Bartosz Olszewski

Trening biegowy do ultramaratonu

Biegi ultra, czyli te na dystansie powyżej 42 kilometrów 195 metrów to...
Read More