Nie wolno jeść na noc. Nie bo nie!

jedzenie nocą

Zawsze jak wrzucę zdjęcie kolacji i jest godzina wieczorna, to co drugi komentarz wygląda tak: „o matko, o tej porze?”. Albo tak: „kolacja tak późno?”. I tak się zastanawiam, o co chodzi z tym przeświadczeniem, że nie możemy późno jeść? Krążą po sieci te mądrości ludowe, a mają one w sobie tyle sensu co babcine „nie jedz ciepłego pieczywa bo dostaniesz skrętu kiszek”. Jedzenie nocą wcale nie musi być szkodliwe!

Jemy po treningu

Po pierwsze i najważniejsze. Jak zrobiliście trening, a tym bardziej ciężki trening, to powinniśmy po nim coś zjeść! Nie ważne czy jest 6 rano czy 23 wieczorem. Pamiętajcie, że po bieganiu organizm uzupełnia ubytki glikogenu, odbudowuje struktury mięśniowe. Jednym słowem się regeneruje. Pobiegajcie mocno, idźcie spać na czczo, a rano wstaniecie jak połamani. I spróbujcie wtedy zrobić trening…

Dbamy o dzienny bilans kaloryczny

Nie ma nic złego w zjedzeniu posiłku na noc, o ile cały dzień się nie najadaliśmy na zapas. Cały sekret tkwi w trzymaniu się jakiegoś bilansu kalorycznego. Jeżeli dziennie spalamy 2500 kcal i dzielimy sobie posiłki na 5 porcji po 500 kcal, to ten ostatni możecie zjeść w środku nocy, nie przytyjecie. Naprawdę nie tyje się od tego, że zje się na noc, tyje się od tego, że się zjadło za dużo kalorii w ciągu doby. Jeżeli jedziecie na deficycie to organizm nie odłoży tego w postaci tłuszczu, bo mówiąc kolokwialnie potrzebuje tego na bieżące potrzeby i wszystko sobie zagospodaruje nie robiąc żadnych zapasów.

Dbamy o regularność posiłków

Faktem jest, że najzdrowiej jest jeść kilka mniejszych posiłków w ciągu doby. Wtedy cały czas nasz metabolizm utrzymuje się na równym poziomie. Organizm przyzwyczaja się do regularnego otrzymywania pożywienia i nie robi sobie zapasów na „czarną godzinę”, kiedy nie dostaje żadnych wartości odżywczych przez długi czas. I teraz weźmy pod uwagę sytuację, gdzie kolację jemy o 19:00 Biegamy później (albo i nie), ale już nic nie jemy. Wstajemy rano i śniadanie jemy powiedzmy o 8:00. To daje 13 godzin, kiedy nasz organizm nie dostaje żadnego pożywienia. Nic. Zero! Co zrobi? Zapewniam, że będzie się starał coś odłożyć. Zapewniam, że będzie cierpiała na tym Wasza regeneracja. No i osobiście wtedy nie jestem w stanie zrobić rano dobrego treningu a później cały dzień myślę tylko o jedzeniu…

jedzenie_noca_2

Dbamy o jakość

Faktem jest, że na noc lepiej nie jeść posiłków ciężkostrawnych. Mocno obciążających żołądek i wątrobę. Dlatego unikamy smażenia, unikamy czerwonego mięsa, tłuszczu itp. Ale mamy cały wachlarz posiłków, które możemy jeść. Lekkostrawne węglowodany, chude mięso, banany, warzywa. Świetne będą sałatki. Naprawdę to co zjecie zależy tylko od Waszej wyobraźni. Ważne, żeby to nie był stek z pieczonymi ziemniakami i połową kostki masła.

Liczymy kalorie

Kiedyś o tym napiszę oddzielny tekst. Pamiętajcie, najważniejszą rzeczą w kontroli wagi jest trzymanie się odpowiedniego bilansu kalorycznego. To 90% sukcesu. I tak jak już pisałem, nie tyjemy bo jemy na noc. To się utarło, bo przeważnie jest tak, że jemy cały dzień, zjedliśmy już tyle ile nam było trzeba. I przed samym snem wciągniemy jeszcze kiełbasę z pajdą chleba. Albo kebaba wracając z imprezy. Albo paczkę chipsów oglądając film. Matematyka jest okrutna i jej nie oszukamy. Jemy więcej niż spalamy i oponka rośnie.

Jemy pod trening

Już pisałem o tym, że jak trenujemy wieczorem, to powinniśmy coś zjeść po treningu. Chociażby ze dwa banany i serek wielski. Ale teraz weźmy pod uwagę sytuację, gdzie biegamy wieczorem i następnego dnia rano. Jak nie zjemy po wieczornym treningu to naprawdę bieganie rano jest katorgą. I nic tutaj nie da śniadanie przed porannym biegiem. Organizm w kilkanaście czy kilkadziesiąt minut nie uzupełni zapasów energii. A jeżeli planujecie rano dłuższy lub cięższy trening, to posiłek po wieczornym treningu jest naprawdę wręcz konieczny. Jak rano planuję dłuższy bieg, to potrafię zjeść wieczorem paczkę ryżu z warzywami i jakimś białkiem. Rano biega mi się wtedy świetnie, bo mam pełny bak, mam co spalać. W przypadku, kiedy idę spać głodny to nawet śniadanie nic mi nie da. Zrobię trening ale jakość ucierpi.

Podsumowanie

Nie jest prawdę, że jedzenie wieczorem jest niezdrowe. Pamiętajcie, zawsze starajcie się coś zjeść po treningu. Dbajcie o odpowiedni bilans kaloryczny. Dzielcie posiłki na kilka porcji spożywanych w ciągu dnia. A na noc jedźcie posiłki lekkostrawne. Na pewno wtedy i szybciej się zregenerujecie i następnego dnia będziecie w stanie zrobić lepszy trening. Bo jeść można o każdej porze, ale trzeba to robić z głową. Jak wszystko :)

More from Bartosz Olszewski

Głowa rządzi biegaczem – zaproszenie na warsztaty

Jakiś czas temu prowadziłem treningi przygotowujące do BMW Półmaratonu Praskiego. Przychodziła tam...
Read More