Jakie treningi biegać w ostatnich dniach przed zawodami?

Jakie treningi przed zawodami

Ostatnie dni przed zawodami to zawsze okres lekkiego, a czasem nawet dużego stresu. To czas kiedy przez naszą głowę przechodzi 100 myśli na sekundę, co by tu jeszcze zrobić, jak optymalnie wykorzystać ten czas, żeby wszystko zaprocentowało na zawodach. Godzinami potrafimy się głowić, jakie treningi biegać w tych ostatnich dniach, jaką intensywnością i jak dużo.

Przede wszystkim pamiętajcie o zasadzie numer jeden tych ostatnich dni. Nic już nie poprawicie w swojej formie. Nie próbujcie robić treningów, które miałby Was wznieść na wyższy poziom formy. Co najwyżej wzniosą Was na wyższy poziom zmęczenie. Nie testujemy się, nie robimy nic, czego do tej pory nie stosowaliśmy. W tej chwili macie podtrzymać formę i odpocząć. To zabójcze połączenie, kiedy trafiacie w jeden dzień, kiedy macie zupełnie wypoczęte nogi a jednocześnie nastąpiła pełna superkompensacja całego Waszego treningu i jesteście w szczytowej formie. Tak się rodzą życiówki 

Wracając do treningu. Często się mówi, że trzeba pracować nad czymś, co mamy najgorsze. Słynne powiedzenie „jesteś tak dobry jak Twój najsłabszy punkt”. Może i warto, ale na pewno nie w tym momencie. Teraz robicie to co idzie Wam najlepiej! Trening, który sprawia wam najmniej problemów i po jakim najszybciej się regenerujecie. Dla przykładu, jeżeli jesteście typem szybkościowca i interwały to Wasz chleb powszedni, postawcie na trening interwałowy, np. 4x1km w ostatnim tygodniu przed zawodami. Na tydzień przed również zrobiłbym zdecydowanie krótszy trening ale na większej intensywności z elementami naprawdę szybkiego biegu. Jeżeli tak jak ja wytrzymałość to Twoja najmocniejsza strona, na tydzień przed postaw np. na długi bieg w drugim zakresie, natomiast na parę dni przed zawodami możesz pobiec 4 km biegu ciągłego w tempie półmaratonu i zakończyć to 4 przebieżkami. Opcji jest nieskończenie wiele. Ale pamiętajcie, żeby wybierać treningi które najlepiej Wam pasują.

Powiązany wpis: Drugi zakres – co to takiego?

Ważna zasady podczas tych biegów. Nie piłujemy do nieprzytomności! To są treningi robione z rezerwą, z zaciągniętym ręcznym. Nawet jak już macie super formę, to jednak nie testujecie się, nie patrzycie jak szybko możecie dziś pobiec te kilometrówki. Waszym celem są zawody!

Osobiście lubię też biegać te treningi na wypoczęciu. Jeżeli planujecie zrobić taki trening we wtorek, ale nogi jeszcze są zmęczone, to lepiej moim zdaniem odpuścić i zrobić go w środę. Dobrym pomysłem jest bieganie cięższego treningu w sobotę na 8 dni przed zawodami. Później macie dwa dni przerwy do wtorku. A jak to nie starczy to dzień w zapasie. Ja osobiście kilka razy tak przekładałem trening a obecnie prawie zawsze biegam w schemacie sobota – środa.

Teraz zapytacie się pewnie, co poza tymi głównymi treningami? To już zależy od Waszych upodobań i tego jak wiele biegacie w normalnym treningu. Przecież inaczej będzie biegał ktoś z objętością 150 km w tygodniu a inaczej ktoś kto biega 30 km w tygodniu. Jeżeli w środę biegacie mocniejszy trening, to dobrze pobiec coś jeszcze przynajmniej w piątek. Lekki bieg, około 30 minut i 4 przebieżki na koniec. Ja osobiście bardzo lubię biegać około 20 minut w sobotę rano przed zawodami. Ważne jest, żeby raptem nie leżeć całego tygodnia i nie zrobić jednego treningu. Myślę, że schemat poniedziałek lekki bieg, środa akcent, piątek lekki bieg jest idealny dla mniej zaawansowanych biegaczy. Ja osobiście biegam codziennie z wolnym piątkiem. Ale biegam już same rozbiegania, trochę przebieżek na koniec i akcent w środę. Poniżej macie kilka schematów treningu w ostatnim tygodniu przed zawodami.

Powiązany wpis: Ostatni tydzień BPS
Powiązany wpis: Bezpośrednie przygotowanie startowe – ostatni tydzień
Powiązany wpis: Jak trenować na tydzień przed półmaratonem?
Powiązany wpis: Tapering – podstawa sukcesu na zawodach.

Podsumowując. Biegamy jeden akcent. Biegamy to co lubimy i to, po czym najszybciej się regenerujemy. Odpoczywamy mocno po takim treningu, nie kumulujemy zmęczenia i poza tym jednym biegiem robimy same lekkie rozbiegania. Żadnego testowania swojej formy. Nie doprowadzamy się do skrajnego zmęczenia. Dbamy o regenerację i robimy życiówki w weekend. Czego Wam i sobie życzę  Powodzenia!

More from Bartosz Olszewski

Aviva #AirRun. Chcesz wiedzieć, czym oddychasz?

Aviva #AirRun już za nami. W sobotę, przy słonecznej pogodzie prawie tysiąc...
Read More