Jak się biega w soczewkach kontaktowych? – pierwsze wrażenia

Namówili mnie. Chociaż przed pierwszym założeniem soczewek kontaktowych za wiele o nich nie wiedziałem, zdecydowałem się przetestować je podczas biegania. Jednak nie spodziewałem się, że na rynku mamy tyle możliwości a właściwy dobór i dopasowanie soczewki jest kluczowe do tego, żeby wygodnie i bez problemów nam się w nich biegało. Dlatego dziś będzie o tym, dlaczego w przypadkach wady wzroku warto biegać w soczewkach kontaktowych i jak prawidłowo sobie z nimi radzić. Od wyboru po codzienne użytkowanie.

Zacząłem w salonie optycznym. Tam bardzo miła Pani (pozdrawiam) zbadała mi wzrok i opowiedziała trochę o soczewkach. Pierwsze co mnie zdziwiło jako kompletnego laika w tym temacie, to fakt, że jeżeli mamy zbadaną wadę wzroku do noszenia okularów, wcale to nie oznacza, że soczewki kontaktowe powinny posiadać identyczną moc soczewki. Więc przed doborem odpowiednich soczewek najlepiej udać się do optometrysty, który dobierze nam idealne soczewki do naszego oka. U mnie skończyło się na wadzie 0.5 i lekkim astygmatyzmie. Za to ostrość wzroku wzorowa!

Zamówiłem soczewki jednodniowe. Przede wszystkim zapewniają one bardzo duży komfort użytkowania. Mają bardzo duży przepływ tlenu a materiał z którego są wykonane jest na tyle elastyczny i cienki, że praktycznie o nich zapominamy. W moim przypadku były to jednodniowe soczewki kontaktowe MyDay firmy CooperVision.

Na badaniach bywa wesoło :)

W końcu przyszła chwila prawdy. Pierwszy raz musiałem włożyć soczewkę do oka. Nie było to takie straszne jak się wydaje. Udało mi się dość szybko, chociaż właściwa technika znacznie ułatwia ten proces. Kilka razy mrugnąłem oczami i już, jestem w soczewkach. Powiem szczerze, że na początku czułem, że mam coś w oku. Nie powodowało to bólu, ale coś tam było. Jednak już po kilku minutach zupełnie o tym zapominałem. Należy też pamiętać, że soczewkę kontaktową miałem w oku pierwszy raz. Kiedy myślałem, że już mogę iść biegać, okazało się, że jeszcze trzeba sprawdzić, czy soczewka dobrze leży w oku. To bardzo ważne, a większość osób o tym zapomina. To, czy jest ona właściwie dopasowana, czy mamy właściwy rozmiar, jest kluczowe. Za ciasna soczewka może powodować zaczerwienienie oka, podrażnienia, uczucie dyskomfortu. Dlatego pamiętajcie, właściwy dobór to podstawa!

Pierwszy test. Jednodniowe soczewki kontaktowe MyDay firmy CooperVision

Zanim przejdę do biegania, jeszcze kilka wskazówek, o których trzeba zawsze pamiętać zakładając soczewkę.

  1. Pamiętamy o higienie! Dokładnie myjemy i osuszamy dłonie przed wyjęciem soczewki z pojemnika.
  2. Lekko pocieramy soczewkę opuszkiem palca. Może się to przysłużyć większemu komfortowi noszenia soczewki.
  3. Oglądamy soczewkę, czy nie ma żadnych uszkodzeń.
  4. Zawsze ostrożnie wkładamy soczewkę do oka, starając się jej nie uszkodzić.
  5. Mówimy o soczewkach jednodniowych, więc nie używamy ich kilka razy!

Proces Może wydawać się skomplikowany, ale uwierzcie, Wszystko wyszło mi za pierwszym razem :) Sprawę ułatwił fakt, że soczewki jednodniowe są bardzo elastyczne i niezwykle cienkie. Praktycznie ich nie czujemy.

To jest łatwiejsze niż myślicie!

A teraz chyba najważniejsza część tego tekstu, jak to wszystko sprawdza się w bieganiu? Jak wiadomo, jest to sport gdzie nasze ciało cały czas jest w ruchu, podskakuje, zmienia kierunek. Zwykłe okulary przeważnie są niewygodne, a soczewki mają nad nimi dużą przewagę. Możemy pokusić się o dodatkowe okulary sportowe z korekcją, jednak to już naprawdę spory wydatek. A nawet wtedy soczewka będzie miała przewagę nad okularami:

  1. Soczewka nie paruje, ani nie zalewa się podczas deszczu. Cały czas widzimy bardzo dobrze, nie przeszkadzają nam warunki atmosferyczne.
  2. Mając soczewkę możemy zakładać okulary przeciwsłoneczne czy np. gogle.
  3. Soczewka się nie porusza. Nie musimy nic poprawiać, nie mamy obawy, że spadnie.
  4. W soczewkach mamy szersze pole widzenia.
  5. Zapewniają lepsze widzenie przestrzenne. Widziany obraz będzie naturalnej wielkości.

I na koniec najważniejsze, czy biegając czujemy, że mamy coś w oku? Nie. W pierwszej chwili możecie mieć dziwne odczucie, kiedy pierwszy raz założycie soczewkę kontaktową. Jednak w przypadku dobrze dopasowanych soczewek jednodniowych, np. testowych przeze mnie MyDay firmy CooperVision, zapominacie, że macie coś w oku. Soczewka się nie przesuwa i jest praktycznie niemożliwe, żeby wypadła.

Podsumowanie

Jeżeli macie wadę wzroku i szukacie optymalnego rozwiązania podczas biegania, soczewki kontaktowe będą najlepszym wyborem. Zapewniają idealny komfort widzenia, w żaden sposób nie przeszkadzają podczas aktywności fizycznej. Musicie pamiętać tylko o właściwym badaniu wzroku i dobraniu idealnej soczewki kontaktowej do Waszego oka. A później będzie to już czysta przyjemność biegania.

KONKURS #EyeLoveRunning

Przy okazji wpisu na temat soczewek kontaktowych mam dla Was bardzo atrakcyjny konkurs. Do wygrania między innymi zegarek sportowy, słuchawki sportowe z pomiarem pulsu oraz zestawy jednodniowych soczewek kontaktowych MyDay firmy CooperVision. Żeby wziąć udział w konkursie i zawalczyć o nagrody odwiedźcie profil facebook CooperVision Polska i postępujcie według instrukcji konkursu. Sam regulamin pod tym linkiem.

Powodzenia!!!

More from Bartosz Olszewski

W zdrowym ciele zdrowy mózg – po przeczytaniu, od razu pójdziecie biegać!

Zawsze mnie bardzo ciekawiło, jak to jest, że najciekawsze pomysły wpadają mi...
Read More