Czy warto się badać?

Czy warto się badać

Przy okazji tragedii, która rozegrała się na mecie Biegnij Warszawo 2013, rozgorzała w mediach wielka dyskusja na temat badań wśród sportowców a szczególnie biegaczy. Czy warto się badać? Jeżeli tak, to co warto zbadać? Czy organizator powinien wymagać od nas zaświadczenia lekarskiego? I czy powinien nas ubezpieczać w ramach wpisowego? Na to i kilka innych pytań postaram się odpowiedzieć w tym wpisie.

Badać się czy nie?

Zdecydowanie się badać! Każdy z nas może być na coś chory o czym nie ma zielonego pojęcia. Zaczynając przygodę ze sportem warto wykonać kilka badań, żeby przynajmniej wyeliminować podstawowe problemy, które później mogą prowadzić do nieszczęścia. Przede wszystkim należy zbadać swoje serce. To ona jest niesamowicie obciążone podczas wysiłku i odpowiada za niemal wszystkie tragiczne przypadki zgonów podczas biegania. Na początek musimy udać się na EKG. Koniecznie wynik musi analizować kardiolog, idealnie jak jest to kardiolog ze specjalizacją sportową. Ale takich ze świecą szukać. Jak już mamy EKG i wszystko jest w porządku to robimy sobie echo serca. Jest to niesamowicie ważne badanie i to na nim często wychodzą różne ukryte wady serca. Mając już taki zestaw z pozytywnymi wynikami możemy czuć się dużo bezpieczniej. Jednak nie zaszkodzi zrobić próby wysiłkowej z aparatem EKG. Tutaj również powinniśmy szukać lekarza, który zajmuje się badaniami sportowców. Ze swojego doświadczenia powiem, że robiłem coś takiego w Lux-Med i skończyło się na pulsie 135, szybciej bieżnia nie była w stanie pracować. Oczywiście takie badania to pieniądze wyrzucone w błoto… No i na koniec coś co powinniśmy badać regularnie, czyli morfologia. Naprawdę nie ma się czego bać, badanie nie jest specjalnie drogie a świetnie obrazuje większość problemów z naszym zdrowiem. Od tych najbardziej poważnych do zwykłego przeziębienia. Mamy już wszystkie badania, jesteśmy zdrowi i co teraz?

 

Czy badania dają nam pewność, że nic nam się nie stanie?

Niestety nie! Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Organizm ludzki jest na tyle skomplikowany, że zwyczajnie podczas badania jest możliwość pominięcia jakiś anomalii. Jest szansa, że problemy pojawiają się też tylko w specyficznej sytuacji, której podczas badań nie udało się odwzorować. Można to zaobserwować na przykładzie zawodowych sportowców, wśród których również zdarzają się tragiczne przypadki, a którzy byli badani przez fachowców dziesiątki razy. Prawda jest bolesna, ale zawsze podejmujemy jakieś ryzyko. Z tym, że ja zawsze ufam statystyce :) A ta zdecydowanie przemawia na moją korzyść. Statystycznie większa szansa, że coś mi się stanie w samochodzie, podczas drogi do pracy, niż biegając. Więc nie ma się czego bać, tylko wskakiwać w strój do biegania i robić kolejne kilometry przy tym poprawiając swój ogólny stan zdrowia. Za kilkanaście lat dalej będziecie cieszyli się świetnym zdrowiem, podczas gdy większość osób w waszym wieku będzie walczyła z nadciśnieniem, cukrzycą, chorobami wieńcowymi, otyłością i masa innych przykrych dolegliwości.

Czy organizator powinien wymagać badania lekarskiego?

Moim zdaniem nie. Są kraje, gdzie jest to wymagane. Np. we Francji trzeba przedstawić takie badanie. Ale, po pierwsze uważam, że jesteśmy rozumnymi ludźmi i jeżeli biegniemy to robimy to na własną odpowiedzialność. Jeżeli zależy nam na zdrowiu to powinniśmy takie badania sobie zrobić. Wymaganie czegoś takiego może wpłynąć na ogólną frekwencję biegów. Poza tym co nam takie badanie da? W większości stempelek dostaniemy od lekarza pierwszego kontaktu, który osłucha nas słuchawkami. I tak to będzie wyglądało. Niestety perspektywa wydania pieniędzy na komplet badań nie zachęci nikogo do ich zrobienia. A NFZ oczywiście za to nie zapłaci. Jak nawet będzie to super badanie to zgodnie z powyższym punktem i tak pewności nie mamy. Więc nie siejmy paniki, moim zdaniem prawo w tej kwestii jest w tej chwili dobre i nie trzeba go zmieniać.

 

Czy organizator powinien ubezpieczać uczestników?

Po raz kolejny, moim zdaniem nie. Każdy może sobie ubezpieczenie wykupić. Mamy wolny, demokratyczny kraj. Jeżeli ktoś jest ubezpieczony na życie to dlaczego jeszcze raz ma pokrywać koszt takiego ubezpieczenia we wpisowym do biegu. I tak już wszyscy narzekają, że te opłaty rosną, więc raczej kolejna podwyżka nie była by mile widziana.

Czy organizacja Biegnij Warszawo 2013 była OK?

Nie wiem. Niech to wyjaśni prokurator, od tego jest. Teraz każdy jest mądry i wie najlepiej. Organizatora obowiązuje garść przepisów, które musi spełnić przy organizacji imprezy masowej. Jeżeli wszystkie były spełnione a mimo wszystko coś nie zagrało, to raczej nie była wina organizatora tylko prawa lub zbiegu tragicznych wypadków, których nie zawsze sposób przewidzieć. Mam nadzieje, że zostanie wszystko rzeczowo i sprawiedliwie sprawdzone, bez żadnych nacisków i presji ze strony mediów.

More from Bartosz Olszewski

Kiedy warto biegać szybciej niż planowaliśmy?

Pisałem już o tym, że szybciej nie zawsze znaczy lepiej. Jako biegacze...
Read More