Compressport Forquad – recenzja

compressport forquad

W końcu po licznych testach przyszedł czas na recenzję opasek kompresyjnych na uda marki Compressport. Nigdy nie biegałem w czymś takim, w ogóle nie wiedziałem czego oczekiwać. Nawet trochę bałem się tej dodatkowej „zbroi” ale na szczęście moje obawy były przedwczesne. Okazuje się, że nie tylko łydkom można pomóc a kompresja sportowa ma co raz więcej zastosowań. Świetnym tego przykładem jest własnie Compressport Forquad.

1) Pierwsze wrażenie

Na początek wygląd. Nie myślę, żeby to było stosunkowo ważne, bo i tak opaski praktycznie zawsze nosimy pod jakąś garderobą. Materiał w dotyku jest identyczny jak ten stosowany do opasek. Wyglądają trochę śmiesznie, jak pończochy samonośne :) Ale czego się nie robi dla poprawy wyników w sporcie. Z jednej strony mają gumowe zakończenie, żeby się nie zsuwały. Miałem mocne obawy przed tym, że będą spadać. Ale na szczęście nic podobnego nie miało miejsca. Opaski w ogóle się nie przesuwają. Zakłada się je łatwo, dużo łatwiej w stosunku to wszelkich skarpet. Moim zdaniem łatwiej nawet niż opaski, bo bez problemu przechodzą przez stopę. Do wyboru mamy cztery rozmiary i radzę dobrze dobrać opaski. Ucisk jest naprawdę mocny i jeżeli kupimy za ciasne to będzie to sprawiało mocny dyskomfort. Za lekki ucisk z kolei nie będzie odpowiednio sprawował swojej funkcji. Pamiętajcie, to jest kompresja potwierdzona badaniami, a nie zwykły ucisk. Tyle jeżeli chodzi o pierwsze wrażenie. Szybko wciągnąłem opaski na uda i wybiegłem na pierwsze trening.

Image

2) Wrażenie z biegania

Biegałem w nich ok. 10 km, tak dla testu, żeby sprawdzić czy wszystko jest ok. Spokojne tempo. Nie oczekiwałem po nich, że coś mi pomogą bo to nie jest trening na którym bym potrzebował jakiegokolwiek wsparcia. Ale potwierdziłem, że nie ma się czego bać. Biegło się komfortowo, nie przeszkadzały, nie uciskały za bardzo. Tam gdzie je założyłem, tak pozostały. Nie przemieszczały się. Przyszedł czas na poważny test. Dzień po zawodach biegałem 30 km w Lesie Bielańskim. Założyłem opaski i ruszyłem w drogę. Biegałem ponad dwie godziny. I byłem bardzo zadowolony z ich działania. Ostatnie 10 km, które przeważnie już są mocno niekomfortowe dla ud, tym razem przebiegło całkiem znośnie. Tym bardziej, że cały czas biegłem po urozmaiconym terenie i kilka razy musiałem zbiegać i wbiegać. Potwierdziło się też to, co już nie raz mówiłem, na temat kompresji, że najlepiej sprawdza się po wysiłku. Tak samo było tym razem. Po treningu byłem zmęczony, ale zostawiłem opaski jeszcze na dwie godziny. Następnego dnia naprawdę byłem zaskoczony, że nie bolą mnie uda. Rano wstałem z łóżka całkiem sprawnie, tylko łydki ciągnęły :)

r2_forquad_compressport

Kolejne bieganie w tych opaskach potwierdziły powyższe spostrzeżenia. Przyszedł czas na solidne bieganie, interwały w tempie 3:30 do 3:10 min/km, ale myślę, że nie prędkość ma tu znaczenie, ale stopień wysiłku. I tutaj już nie było tak fajnie. Osobiście przy dużych prędkościach, kiedy całą siłę wkładam w odbicie, udo jakby puchło. Opaski zaczynały mi trochę przeszkadzać. Wolę takie odcinki biec na pełnym luzie. Kolejny trening to potwierdził. Zrobiłem mały wywiad, i rzeczywiście okazało się, że osoby biegające bardzo szybko miały podobne wrażenie przy interwałach. Natomiast osoby biegające znacznie wolniej wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej sobie je chwaliły. Myślę, że to może wynikać z przystosowania organizmy do danych prędkości i potrzeby jakiegoś wsparcia. Osoby biegające na prędkościach poniżej 3:30 min/km przeważnie są bardzo lekkie, biegają ładnie technicznie i nie koniecznie przy tych treningach potrzebują kompresji na uda. Natomiast osoby biegające wolniej były bardzo zadowolony i chwaliły produkt. Niektórzy nawet bardziej niż opaski i skarpety kompresyjne. Dla szybkobiegaczy na pewno przydatne może być zakładanie tych opasek zaraz po treningu w celach regeneracyjnych.

r2_forquad_compressport_2

3) Podsumowanie

Opaski na uda Compressport to naprawdę bardzo udany produkt. Byłem sceptycznie nastawiony, ale zmieniłem swoje zdanie. Nie myślę, żeby służyły mi na zawodach, wolę wtedy uczucie pełnej lekkości, ale jeżeli ktoś ma problemy ze skurczami, bólami po biegach i w trakcie, to opaski świetnie się sprawdzą. Są też idealne do długich wybiegań. A już niedługo zapraszam do recenzji opasek kompresyjnych Compressport. Zdradzę tylko, że to naprawdę produkt z najwyższej półki! Więcej wkrótce.

[list type=”check”] ZALETY:

  • Przyspieszona regeneracja
  • Wygoda użytkowania
  • Trwałość materiałów
  • Idealne dopasowanie
  • Cena w stosunku do spodni kompresyjnych
[/list]
[list type=”check”] WADY:

  • Dyskomfort podczas interwałów
[/list]

 

More from Bartosz Olszewski

Assassin czai się wszędzie

Pisałem już niejeden artykuł o bezpieczeństwie biegaczy. Między innymi o ryzyku związanym z...
Read More