Moje Treningi

bieganie trening

Podsumowanie tygodnia 10/2017 #15

No i zaczął się marzec. Przyszła wiosna, okres startowy. Za trzy tygodnie Półmaraton Warszawski. Po ostatnich treningach bardzo pozytywnie nastawiłem się na te zawody. Wiedziałem,…

bieganie trening

Podsumowanie tygodnia 9/2017 #14

Poprzedni tydzień należał do naprawdę ciężkich. Dlatego w weekend nie forsowałem się. Przebiegłem sporo kilometrów, ale lekko. Czekałem na następny tydzień. Powoli kończył się…

trening bieganie

Podsumowanie tygodnia 7/2017 #12

Wracamy po dłuższej przerwie. Ostatnio byłem w dość mocnym treningu, na tyle mocnym, że już nie miałem siły wieczorami pisać podsumowań i zwyczajnie chodziłem…

trening bieganie

Podsumowanie tygodnia 6/2017 #11

W poprzednim tygodniu postawiłem na mocne interwały VO2max. W tym chciałem przede wszystkim popracować na tempie progowym oraz zaliczyć długie, bardzo długie, wybieganie w…

trening bieganie

Podsumowanie tygodnia 5/2017 #10

Odpocząłem w niedzielę. Zrobiłem tylko 15 km, o czym pisałem w podsumowaniu poprzedniego tygodnia i cały dzień starałem się nie przemęczać. Byłem mocno zmęczony…

Trening bieganie

Podsumowanie tygodnia 4/2017 #9

Ostatni tydzień był naprawdę dobry. Duża objętość, dobre akcenty, wszystko udało się zrobić. W tym tygodniu pociąg miał jechać dalej. Co prawda trochę zwolnić,…

Processed with Snapseed.

Podsumowanie tygodnia 3/2017 #8

Ten tydzień to już ostra jazda bez trzymanki. Po dwóch udanych tygodniach, gdzie cały czas zwiększałem lekko intensywność i objętość, przyszedł czas na trzeci…

trening bieganie

Podsumowanie tygodnia 2/2017 #7

Po ostatnich siedmiu dniach byłem już przekonany, że jestem gotowy na mocne trenowanie. Teraz przy dwóch mocnych akcentach w tygodniu chciałem powoli budować kilometraż….

bieganie trening

Podsumowanie tygodnia 1/2017 #6

Po morderczej końcówce poprzedniego tygodnia, przyszedł czas, żeby trochę odpocząć. Trzy dni z mocnym bieganiem pod rząd, plus trochę treningu siłowego, zrobiło swoje, i…

trening bieganie

Podsumowanie tygodnia 52/2016 #5

Poprzedni tydzień w końcu się skończył. Trzeba był jak najszybciej zapomnieć i jechać dalej. Ząb już miał się całkiem dobrze. Ja po świętach, doładowany…