Bieżnia mechaniczna – po co nachylać ją pod kątem 1% ?

bieżnia mechaniczna

No właśnie, po co? Wszędzie przeczytacie coś w style „na bieżni biega się łatwiej, dlatego, żeby wysiłek był porównywalny, to nachyl ją pod kątek 1 do 2 procent”. Nie wiem, może ja coś źle rozumuje, albo zwyczajnie mam trochę inne podejście do tego tematu. Bieżnia mechaniczna naprawdę daje nam większe możliwości.

Ja to widzę tak. Biegacie 5 min/km na zewnątrz. Idziecie na bieżnię, chcecie zrobić taki sam trening. Ale jest trochę łatwiej. Zmieniacie ten kąt i biegniecie tę samą prędkością. Ale jednak dla mnie to nachylenie to jest jakaś różnica w biomechanice biegu. Jak ktoś biega bardzo dużo na bieżni to nawet przy 1 – 2 procentach ten krok biegowy musi być inny. Nawet minimalnie, ale jednak. Może nie ma w tym nic złego. Przypuszczam, że w amatorskim bieganiu większości nie zrobi to różnicy. Ale pytanie, dlaczego zwyczajnie nie zwiększyć prędkości?

Zamiast biec 5 min/km ustawcie 4:50. Przecież Wasz wysiłek nie jest mierzony prędkością, ale intensywnością jaką biegniecie. Puls będzie pewnie taki sam, więc włożona praca identyczna. Poza tym ja widzę więcej korzyści. Biegniecie szybciej przy takim samym wysiłku. Wasz układ ruchu trenuje jednak w trochę większym zakresie ruchu, przyzwyczajając się do szybszego biegania. Ponieważ biegniecie szybciej, zwiększa Wam się kadencja. Zyskujecie też pewność siebie, a to naprawdę jest bardzo ważne w bieganiu. Jak pobiegniecie na bieżni te 4:50 min/km to uwierzcie, że potem łatwiej wam będzie biegać tak w otwartym terenie.

Nie mam nic przeciwko ustawianiu pochylenia na bieżni mechanicznej. Ale jednak moim zdaniem lepiej już ustawić konkretny kąt i robić podbiegi, albo długie biegi na większym pochyleniu. Ale z mniejszym tempem. Natomiast jak biegamy po płaskim to biegajmy po płaskim. Trochę szybciej, to wyjdzie Wam tylko na dobre. Skupcie się wtedy na lepszej kadencji. Przyzwyczajajcie się do prędkości. Jeżeli trenujecie po to, żeby biegać szybciej, to wykorzystujcie okazje i biegajcie szybciej. Tylko o jedno Was proszę, nie chwalcie się potem życiówkami z bieżni. Te zostawcie sobie na otwarte zawody ;)

More from Bartosz Olszewski

Wieczorynka z blogerami

Wychodząc na przeciw oczekiwaniom naszych czytelników, trochę idąc z duchem czasu, startujemy...
Read More