Biegowe postanowienia noworoczne – 2013

biegowe postanowienia noworoczne

Powoli wkraczamy w Nowy Rok. Chyba już każdy podsumowanie roku powinien mieć za sobą (moje niedługo na blogu). Teraz pora na zabawę do samego rana i nowe, biegowe postanowienia noworoczne. Prawdę mówiąc, nie wierzę w tego typu inicjatywy. Ale po przeanalizowaniu poprzedniego sezonu warto się zastanowić, co można robić lepiej, z czego zrezygnować a co poprawić. Ja mam dla was pewną propozycję. Myślę, że niemal każdy powinien się nad nią zastanowić i przeanalizować, czy w ten sposób może ulepszyć swoje bieganie.

Zauważyłem, że wraz z rozwojem biegania, rosnącą świadomością i ogólnym dostępem do wiedzy dotyczącej biegania, wzrasta również ilość szczegółów, na które uwagę zwraca biegacz. To bardzo dobrze, warto pogłębiać wiedzę i starać się poprawić każdy, nawet ten najdrobniejszy szczegół. Ale podstawa od zawsze powinna pozostać ta sama, SKUP SIĘ NA KONKRETACH!

O co dokładnie mi chodzi? Na pierwszym miejscu  w swoim treningu zawsze powinniście stawiać sobie zadania, które mają największe przełożenie na wasze wyniki. Mogę porównać to do sprzętu grającego. Możecie mieć najlepszy na świecie wzmacniacz, kable za tysiące złotych, gramofon w cenie samochodu, ale jak postawicie głośniki za 100 zł to nic z tego nie będzie. Tak samo jest z bieganiem. Możecie mieć najlepszy krok biegowy na świcie, ale jeżeli nie poprzecie tego intensywnym treningiem, to zwyczajnie będziecie ładnie biegać i nic więcej. To odnosi się do wszystkich elementów związanych z treningiem. Podam wam parę konkretów, na których każdy powinien się skupić:

1) Trening – chyba najtrudniej określić tutaj jeden dominujący czynnik. Możecie uznać to za banał, ale dla mnie konkretem jest tutaj systematyczność. Możecie trenować idealnie, wchodzić w dużą objętość. Ale jeżeli, co chwila będziecie robili przerwy, to nic z tego nie będzie. Systematyczny i przemyślany trening to klucz do sukcesu. Niech to będzie wasz cel, „będę biegał systematycznie”. A później pomyślcie nad rodzajem treningu.

2) Regeneracja – dla mnie tutaj wybór jest banalnie prosty. Sen! Nie żadne lodowate kąpiele, idealne diety, okna węglowodanowe, masaże kompresja itd. Podstawą jest sen. Uwierzcie mi, że jeżeli nie będziecie się dobrze wysypiali, to nic wam nie pomoże. Musicie dać organizmowi czas to odpoczynku, a on regeneruje się właśnie podczas snu. Więcej pisałem o tym tutaj: Sen w treningu biegacza

run-eat-sleep-repeat

3) Odżywianie – tutaj zawsze znajdą się przeciwnicy każdej diety. Osoby, które mają własne przekonania i myśli. Więc powiedzmy, że piszę do 90% z was. Na pewno was to dotyczy i wam pomoże. Podstawą waszego jadłospisu powinna być zróżnicowana dieta, której głównym składnikiem będą węglowodany. Nie jest tak ważne, czy zrobicie to w kilka minut po bieganiu, wieczorem, czy rano. Najważniejsze, to żeby dostarczać codziennie odpowiedniej ilości kcal, głównie z węglowodanów, żeby wasz organizm cały czas mógł uzupełniać ubytki glikogenu w mięśniach i dawał wam siłę do kolejnych treningów.

4) Odchudzanie – dla mnie tutaj sprawa jest banalnie prosta. Konkretem i podstawą będzie dla was ujemny bilans kaloryczny. Jeżeli chcecie schudnąć to przede wszystkim musicie zjeść mniej kcal niż spalicie. I to jest absolutna podstawa. Nie mówię, żeby głodować, ale żeby codziennie  zjeść te 300 kcal mniej. Liczcie kalorie, utrzymujcie ujemny bilans, a na pewno schudniecie. Niby banalne, a dalej mało kto chce to przyjąć do wiadomości i woli katować się kolejnymi „magicznymi” dietami.

5) Technika biegu – musiałem o tym napisać, bo ostatnio robi się to bardzo popularny temat. Pamiętajcie, że z techniką nie jest tak, że wychodzicie, pomyślicie „o, od dziś będę biegał ze śródstopia i zawsze wyprostowany, biodra do przodu, kolana wysoko” i tak zrobicie. To nie bierze się z myślenia ale z ogólnego, siłowego i sprawnościowego przygotowania organizmu. Więc marsz na siłownię i tam pracujcie nad swoją techniką. Stabilizacja, siła, sprawność. Niech to będzie wasz konkret, a będziecie biegać szybciej, lepiej technicznie i spalicie więcej kcal przez co schudniecie. Już nie mówiąc o tym jak dobrze będzie wam się spało po takim treningu. Jak widać, siłownia lekiem na całe zło :)

fajerwerki_3

Życzę wam wytrwania w tych postanowieniach. Moje jest inne, obiecuję sobie, że będę regularnie dostarczał wam ciekawe artykuły na moim blogu. Pisał coraz lepiej i ciekawiej. Dlatego proszę was zawsze o komentarze i uwagi pod wpisami. Naprawdę je czytam i bardzo mnie cieszą!

More from Bartosz Olszewski

Czy potrzebne mi roztrenowanie?

Często się słyszy, że sezon powinien kończyć się przerwą od biegania. Zupełnym...
Read More