Bezpieczeństwo w Rio. Jak zobaczyć to cudowne miasto i nie wrócić w samych slipkach?

rio bezpieczeństwo

Jadąc do Rio de Janeiro naczytaliśmy się naprawdę dużo o przestępczości w tym mieście. Z każdym kolejnym postem, artykułem czy filmikiem byliśmy co raz bardziej przerażeni. Wynikało z tego, że coś takiego jak bezpieczeństwo w Rio w ogóle nie istnieje. Jednak jak się okazało, to miasto da się zwiedzić i wrócić bez żadnej przykrej przygody.

Na początku jasno trzeba sobie powiedzieć. Jeżeli chodzi o skalę przestępczości, rabunków, kradzieży kieszonkowych itd., to w Rio ta skala jest olbrzymia! W Polsce nawet ciężko sobie to wyobrazić. Niestety miliony bezrobotnych, fatalne warunki w ubogich dzielnicach i bieda tam panująca, powodują, że w Rio de Janeiro przez cały czas musimy na siebie uważać. To wszystko spotengowało się jeszcze po Igrzyskach Olimpijskich, za które Brazylii spłaca olbrzymie długi. A cała infrastruktura zwyczajnie popadła w ruinę. W Internecie możecie obejrzeć setki filmików z kradzieży. Przeczytacie tysiące historii ludzi, którzy stracili telefon, aparat, łańcuszek czy gotówkę. Jednak nie piszę tego by Was straszyć, tylko żeby Was ostrzec i powiedzieć jak się zachowywać, żeby tego wszystkiego uniknąć. Bo do Rio na pewno warto jechać!

Strefy militarne

Musicie wiedzieć, że w Rio mamy strefy militarne. Miejsce w których na każdym rogu znajdziecie policjantów i żołnierzy. Uzbrojonych po zęby w kamizelkach kuloodpornych. Co chwila jeżdżą tam również patrole i wojskowe samochody. Wszystkie najważniejsze miejsca turystyczne są właśnie w tych strefach.

Taki obrazek w Rio to norma

Na początku oglądałem się za każdym razem kiedy tylko usłyszałem jakiegoś klapka za plecami :) Jednak po trzech dniach zupełnie swobodnie poruszałem się w tych strefach. Główne plaże, Copacabana, Ipanema. Główne atrakcje jak Głowa Cukru, wypasione kolorowe schody i okolice oraz górujący nad Rio Jezus. To wszystko jest w strefach militarnych. Pod koniec już nieskrępowanie wyciągałem tam telefon. Podobnie postępują miejscowi. Ogólnie czułem się jak na wakacjach. Co nie zmienia faktu, że mimo wszystko uwagę trzeba zachować. Kieszonkowcy krążą. Ale przez te cztery dni nie widzieliśmy ani jednego przypadku, żeby kogoś przy nas napadnięto.

Komunikacja

Po Rio poruszaliśmy się autobusami, metrem, taxi i Uberem. Z perspektywy czasu, Uber wymiata. Stawki są niskie. Jest bezpiecznie, szybko, wygodnie. Jednak autobusy i metro też wydawały nam się bezpieczne. Oczywiście podróżowaliśmy tak samo miejscami uważanymi za bezpieczne i z jednego miejsca turystycznego do drugiego. Jak zbłądzicie, ryzyko wzrasta diametralnie. Podsumowując, jeżeli macie net, zamawiajcie Ubera. 10-20 zł i zawiezie Was wszędzie w obrębie centralnych atrakcji.

Fawele, otaczają całe miasto, każde wzgórze

Oczywiście pilnujcie torebek i plecaków. Nie jeździjcie komunikacją z wypchanymi kieszeniami. Ale to raczej takie zasady bezpieczeństwa, które w Polsce również warto zachować.

Ogólne zasady

  • Nie zabierajcie z hotelu tego, czego nie potrzebujecie. Pieniędzy weźcie ze sobą tyle, ile macie zamiar wydać. Najwyżej stracicie trochę gotówki.
  • Nie paradujcie z aparatem na szyi. Nie gapcie się w telefon chodząc po ulicy. Zwyczajnie nie eksponujcie tego.
  • Zostawcie wszelkie łańcuszki, pierścionki i całą biżuterię w hotelu. A najlepiej w Polsce.
  • Nie zapuszczajcie się poza strefy militarne. To już jest jak ruletka. Może się uda, może się nie uda.
  • W nocy radzę jednak zostać w hotelu. Po zmroku robi się bardzo niebezpiecznie. A ponieważ następuje 5 godzinna zmiana czasu, to bardzo łatwo wstać nawet o 5 rano i iść spać o 20.
  • Możecie również podłączyć się do zorganizowanych wycieczek, jest dużo bezpieczniej.
  • Fawele obejrzyjcie sobie z zewnątrz, odradzam z wewnątrz. Zresztą w wiele miejsc wojsko w ogóle Was nie wpuści. A jak już się zdecydujecie, to ruszajcie tam bez niczego. Po co kusić los?

Rio jest tego warte!

Podsumowując, Rio to bardzo niebezpieczne miasto. Musicie być tego świadomi i musicie cały czas dbać o własne bezpieczeństwo. Jednak jeżeli zastosujecie się do tych kilku rad oraz będziecie poruszać się po wyznaczonych strefach, możecie czuć się naprawdę bezpiecznie. Zobaczycie wszystkie atrakcje, zapierające dech w piersiach widoki z Głowy Cukru i góry Corcovado (ta z Jezusem) i możecie godzinami opalać się i popijać pyszną caipirinhę na Copacabanie. Rio zdecydowanie jest tego warte!

More from Bartosz Olszewski

Polar czy Garmin? Musisz to wiedzieć przed zakupem.

Polar czy Garmin? Nie będzie to standardowy test, tych w internecie są...
Read More