3 błędy treningowe najczęśniej popełniane przez biegaczy

błędy treningowe

Błędy treningowe. Popełniamy je wszyscy. Sam na sobie przerobiłem wszystkie trzy. Co ciekawe są to błędy w treningu z których większość zdaje sobie doskonale sprawę. Ale błędy, które mimo wszystko są bardzo ciężkie do uniknięcia. Jednak gdy sobie jasno powiemy, co robimy źle. Krok po kroku będziemy starać się unikać tych błędów. Wtedy jest szansa, że nasza forma biegowa poszybuje szybko w górę. Co ciekawe, często mniejszym nakładem pracy.

A więc jakie to trzy podstawowe błędy treningowe popełnia większość biegaczy?

1) Za szybko biegają wolne treningi

Zdecydowanie dla mnie błąd numer jeden. Ale tak naprawdę większość biegaczy nawet nie zdaje sobie sprawy, jak wiele traci biegając za szybko zwykłe rozbiegania, biegi regeneracyjne czy nawet spokojne długie wybiegania. Dotyczy to wszystkich. Początkujących, ambitnych amatorów jak również biegaczy którzy już o treningach wiedzą niemal wszystko. Ba, często nawet mamy świadomość, że biegniemy za szybko. Ale jesteśmy tak przywiązani do wszelkich statystyk i pomiarów, że ciężko nam zwolnić i pogodzić się z faktem, że było wolniej niż ostatnio.

Często można usłyszeć, że biegacze za szybko biegają niektóre treningi. Osobiście jestem raczej zdania, że większość traci znacznie więcej, nie rozumiejąc, że po mocnym bodźcu, treningu mocno stymulującym organizm, musimy postawić na regenerację. To właśnie wtedy rośnie nasza forma i nasze zdolności wysiłkowe. Jeżeli po mocnym treningu pobiegniemy za szybko „lekki” trening, nie damy organizmowi w pełni odpocząć. Kolejny ciężki trening będziemy już biec mając zmęczony organizm. Nie wykorzystamy w pełni potencjału, który mamy.

A jak wolno powinniśmy biegać? To już sprawa indywidualna. U mnie na pewno jest to minuta na kilometr wolniej, niż w przypadku szybkiego treningu. Znam osoby biegające dyszki po 30 minut a truchtające po 5 min/km kiedy trzeba. Sam czasem wyjdę i biegam w okolicach 4:50 min/km, kiedy z prędkością 3:45 min/km byłem w stanie biec niemal 6 godzin! Często widzę sytuacje, kiedy ktoś interwał biegnie w 4:00 a odpoczywa w 4:20. Ani to intensywny bieg, ani odpoczynek. Więc pamiętajcie, regeneracja w treningu to rzecz kluczowa. Możecie jeszcze popatrzeć o co w tym wszystkim chodzi w wykresie superkompensacji, który umieściłem w artykule: Bieg Regeneracyjny.

2) Za szybko zwiększają intensywność i objętość

Kolejna rzecz, jesteśmy bardzo niecierpliwi! Trochę mnie to nie dziwi. Zaczynamy biegać i dowiadujemy się o setkach rodzajów treningów. Chcemy wszystkiego spróbować, zobaczyć jak to działa, czy się u nas sprawdza. W rezultacie po miesiącu biegamy już interwały, podbiegi, jakieś krosy, zabawy biegowe, biegi progowe, tempo maratońskie, długie wybiegania, drugi zakres i najlepiej wszystko upchać w jednym tygodniu. Z 3 treningów robi się 7 a z 30 kilometrów w tygodniu zaraz chcemy zrobić 100. W 99% przypadków wiecie czym się to kończy? No właśnie, przeciążeniem. Ale jak już to przetrwamy to jest jeszcze jeden problem. Osiągamy jakiś poziom sportowy i nie mamy już czego dokładać. Nasz organizm wszystko już poznał…

Naprawdę trening powinniśmy dokładać stopniowo. Na początku przyzwyczaić organizm do zwykłego biegania. Dać sobie czas na odpoczynek. Później lekko zwiększać objętość. I nigdy jednocześnie nie zwiększać objętości i intensywności! Jak już organizm przyzwyczai się do biegu, dorzucić przebieżki. Jakiś drugi zakres. Dopiero po dłuższym czasie może jakiś bieg progowy. Może jakieś odcinki 200-400 metrów. Ale powoli, z głową. I z myślą o docelowym dystansie pod który trenujemy.

Z takich ciekawostek, do czasu kiedy złamałem 3 godziny w maratonie, nigdy nie zrobiłem treningu podbiegów. Oczywiście nie wykonywałem też dużo innych treningów. Dopiero później sobie coś dokładałem. Nigdy nie przebiegłem ponad 25 km do momentu złamania trójki. Na początku starajcie się uzyskać maksimum z tego co biegacie, wycisnąć co się da. I dopiero dokładać. Tak naprawdę do dziś konkretnie nie zrobiłem klasycznej siły biegowej pod żaden start. Mam nadzieję, że jak już zacznę, to kopnie mnie do przodu.

3) Zupełnie zapominają o treningu uzupełniającym

Czy ja muszę coś tutaj pisać? Biegamy, klepiemy kilometry i tyle. Nie chce nam się rozciągać, wzmacniać mięśni, pracować nad ogólną sprawnością. I później jest problem. Słabe zakresy ruchu, pokurczeni, fatalna technika, skurcze, wszystko siada podczas treningu, kontuzje. Większość z nas to przerabiała.

Musicie zrozumieć, że trening uzupełniające jest częścią całego planu treningowego, i bez tego nigdy nie będziemy tak skuteczni, jak moglibyśmy być. I nie chodzi tutaj o godziny na siłowni, ale nawet te 30 minut 3 razy w tygodniu przed telewizorem. Lepiej robić cokolwiek, byle regularni, niż nie robić nic.

Oczywiście błędów robimy znacznie więcej, i taka lista mogłaby być dużo, dużo dłuższa. Ale to trzy podstawowe, które popełniamy niemal wszyscy. Mam nadzieje, że przy kolejnych treningach pomyślicie nad tym tekstem i zastanowicie się, czy na pewno warto biec tak szybko, czy na pewno warto znowu dokładać kilometrów i szybkich odcinków. A przed kolejnym odcinkiem Netflixa wyjdziecie spod kołdry i zrobicie kilka ćwiczeń stabilizacji. Powodzenia!

More from Bartosz Olszewski

Koral Maraton 2015 – część pierwsza relacji

Pora na relację z Koral Maraton 2015. Biegu, który na pewno będę...
Read More