2. BMW Półmaraton Praski – warto dać drugą szansę

półmaraton praski

Pierwsza edycja biegu niemal wszystkim kojarzy się z wodą, której zabrakło dla wszystkich biegaczy. Wołałem wtedy o rozsądek, to była moim zdaniem świetnie zorganizowana impreza. Popełniono jeden błąd, ale widać było, że potencjał jest duży. Jak zwykle zebrała się grupa krzykaczy, która obrażała organizatora, a całą imprezę chciałaby zamknąć już raz na zawsze. Na szczęście im się to nie udało.

Bo druga edycja biegu BMW Półmaraton Praski to była znakomita impreza. Praktycznie pod każdym względem. Każdy popełnia błędy, fajnie jak się na nich uczymy. Została zmieniona trasa, trochę bardziej urozmaicona, mniej monotonna, ale przy tym dalej bardzo szybka. Moim zdaniem znakomicie zorganizowany był start i nie miałem żadnych problemów, żeby ustawić się w strefie i ruszyć na trasę. Osobiście cieszy mnie też, że udało się ściągnąć dobrego polskiego zawodnika, jakim jest Marcin Chabowski, który wygrał bieg pokazując, że z plejadą obcokrajowców naprawdę da się wygrywać. Nawrotka na Wale Miedzeszyńskim i wzajemne kibicowanie mijających się zawodników, BEZCENNE!

Meta w Parku Skaryszewskim, super pomysł! Cała strefa mety w parku, na trawie, przy takiej pogodzie. Udało się to idealnie wpasować i stworzyć super klimat.

No i ta woda. Było jej pełno. Kubki napełnione i ustawiane piętrami. Gąbki. Dzieciaki polewające z kubków. Szmaty namoczone wodą! Kurtyny wodne. Jedzenie. Punkty medyczne i sanitarne na punktach odżywczych. Według mnie i w czasie na który ja biegłem, czyli 1 godzina 35 minut, wszystko było idealnie. Jedna rzecz jest do poprawy, ilość toi-toi przed startem. Chyba, że czegoś nie znalazłem. Ale długość kolejek świadczy o tym, że chyba więcej nie było. Przy tak dużym biegu, ta liczba musi być większa.

Jak widać zamiast krzyczeć, obrażać, zwymyślać organizatora, czasem dobrze dać mu drugą szansę. To bardzo duży bieg, z dużym rozmachem i wpadki będą. Zawsze się zdarzają. Ale jak pokazała tegoroczna edycja, mamy drugi, znakomity półmaraton w Warszawie. Poza, moim zdaniem, najlepszym biegiem w Polsce w 2015 roku (do tej pory) jakim był Półmaraton Warszawski, na wiosnę dołączył do niego BMW Półmaraton Praski.

Zającem być

A ja miałem przyjemność być zającem na tej imprezie. Zmęczony treningami, maratonem tydzień wcześniej i małą ilością snu, nie miałem siły prowadzić na 1:20, a takie na początku miałem myśli. Zdecydowałem się spokojnie biec na 1:35 razem z kolegą z klubu Maćkiem oraz Adrianem bardzo dobrze nam się współpracowało. Już rok temu, kiedy po raz pierwszy prowadziłem grupę, po biegu cieszyłem się bardziej niż z niejednego swojego startu. Tyle wdzięcznych osób, to naprawdę cieszy. Dodawanie otuchy i motywowanie na trasie. Szczególnie w tym upale. Wiem, że jednych to podnosi na duchu, inni mogę tego nie lubić i wolą biec w ciszy. Ale mam nadzieję, że nikt nie będzie miał do mnie pretensji. A jeżeli udało mi się komuś pomóc, dociągnąć na te 1:35 (a z kilkoma osobami wpadłem na metę dosłownie w ostatniej sekundzie) to cieszę się bardzo. Wiem, jak walka o cele i marzenia biegowa jest ważna dla wielu biegaczy i cieszę się, że poza swoimi startami, czasem mogę pomóc innym. Super sprawa, do zobaczenia za rok!

bmw_2

PS – wybaczcie, jeżeli przed samym startem nie zrobiłem sobie z kimś zdjęcia, nie porozmawiałem dłużej, albo robiłem to jakby mi podeszwy płonęły. Ale zwyczajnie miałem bardzo mało czasu a do startu jeszcze zawsze dużo rzeczy do zrobienia. Raczej chodzę wtedy jak zegarek, nawet jak kogoś prowadzę. Za to po biegu mam czas dla wszystkich. Zawsze znajdziecie mnie w Baśniowej na lodach :) A tak na serio, jak ktoś poczuł się urażony to przepraszam, ale mam nadzieję, że każdemu udało mi się poświęcić chociaż te parę sekund.

PS2 – pytałem się już na facebooku, ale spytam jeszcze raz. Jak Wam poszła walka z upałem? Jak wczoraj osiągnęliście cel przy tej pogodzie, to jesteście naprawdę w świetnej formie!

Fot: Bartosz Rymkiewicz – jeden z mistrzów biegowych ujęć :)

More from Bartosz Olszewski

Skąd brać czas na bieganie?

Zbierałem się do napisania tego tekstu od dawna. W sumie to już...
Read More